Meta podobno nie czyta wiadomości użytkowników. WhatsApp jest bezpieczny?


Meta podobno nie czyta wiadomości użytkowników. WhatsApp jest bezpieczny?

Amerykańskie władze zakończyły postępowanie dotyczące rzekomego dostępu pracowników WhatsApp do prywatnych wiadomości użytkowników. Sprawa ciągnęła się przez większą część 2025 roku i dotyczyła jednego z najbardziej wrażliwych obszarów cyfrowego życia – komunikacji, która miała pozostawać niedostępna dla osób trzecich.

Śledztwo prowadzone przez Departament Handlu Stanów Zjednoczonych nie wykazało dowodów potwierdzających zarzuty. Dochodzenie zamknięto bez konsekwencji dla Meta, właściciela komunikatora. Decyzja kończy formalny etap sprawy, ale nie ucina dyskusji o prywatności.

Zarzuty byłych pracowników

Impulsem do wszczęcia dochodzenia były relacje osób współpracujących z firmą. Twierdzono, że niektórzy pracownicy mogli mieć dostęp do treści wiadomości, w tym zdjęć, nagrań audio i wideo. Wątek prowadził do firm zewnętrznych, które zajmują się moderacją treści. Jedną z nich jest Accenture. To właśnie kontraktorzy mieli zgłaszać możliwość przeglądania materiałów użytkowników podczas analizy zgłoszeń naruszeń regulaminu.

Z relacji wynikało, że dostęp mógł obejmować również starsze wiadomości, które według oficjalnych deklaracji pozostają chronione szyfrowaniem end-to-end.

Oficjalne stanowisko i brak dowodów

Meta od początku zaprzeczała oskarżeniom i utrzymywała, że architektura WhatsApp nie pozwala na odczytanie prywatnych konwersacji przez pracowników firmy.

Śledczy analizowali zarówno zgłoszenia byłych pracowników, jak i dokumenty złożone wcześniej do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Ostatecznie nie znaleziono materiałów, które potwierdzałyby tezy o nieautoryzowanym dostępie.

Postępowanie zakończono bez dalszych działań. Dla regulatorów sprawa została zamknięta.

Prywatność pod znakiem zapytania

Choć decyzja władz przynosi formalne rozstrzygnięcie, temat bezpieczeństwa komunikatorów wraca regularnie. WhatsApp od lat podkreśla wykorzystanie szyfrowania end-to-end jako fundament swojej usługi. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na proces moderacji treści. Zgłoszone wiadomości mogą trafiać do analizy, a wtedy dostęp do nich uzyskują ludzie pracujący przy obsłudze platformy.

To właśnie ten mechanizm często staje się źródłem nieporozumień i podejrzeń.

Krytyka ze strony branży

Sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu przez komentarze znanych postaci świata technologii. Pavel Durov wielokrotnie krytykował bezpieczeństwo WhatsAppa, nazywając go narzędziem podatnym na nadużycia. 

„Trzeba być bezmyślnym, żeby uwierzyć, że WhatsApp jest bezpieczny w 2026 roku. Kiedy przeanalizowaliśmy sposób, w jaki WhatsApp wdrożył swoje szyfrowanie , odkryliśmy wiele wektorów cyberataków” – napisał Durov na X.

Podobne stanowisko publicznie wspierał Elon Musk, który wcześniej nazwał WhatsApp niebezpiecznym, odpowiadając na pytania o to, dlaczego użytkownicy widzą reklamy związane z tematami, które wcześniej omawiano w rozmowach. Wcześniej biznesmen odpowiedział w podobny sposób użytkownikowi, który zgłosił, że WhatsApp używał mikrofonu jego urządzenia, gdy spał.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Meta podobno nie czyta wiadomości użytkowników. WhatsApp jest bezpieczny?
 0