Meta ogłosiła pierwsze płatne subskrypcje swojego asystenta AI - aplikacji Meta AI - w cenie 7,99 i 19,99 dolarów miesięcznie. Testy ruszają w Singapurze, Gwatemali i Boliwii. Równolegle firma uruchomiła płatne plany premium dla Instagrama, Facebooka i WhatsAppa, a Mark Zuckerberg publicznie rozważa wejście w rynek chmurowy, co oznaczałoby bezpośrednią konfrontację z Amazonem, Microsoftem i Google.
To największa próba dywersyfikacji przychodów w historii firmy - i kolejna, bo podobne próby Meta podejmowała już wielokrotnie, bez większego sukcesu. Dla porównania, Apple i Google od lat skutecznie łączą usługi subskrypcyjne z dominującą pozycją w swoich "działkach", podczas gdy Meta niemal całkowicie uzależniła się od jednego źródła dochodu. W pierwszym kwartale 2026 roku aż 98% z 56,3 miliarda dolarów przychodu firmy pochodziło z reklam cyfrowych.
Oznacza to, że jeśli użytkownicy zaczną szukać informacji przez asystentów AI, zamiast przeglądać Facebooka czy Instagram, model reklamowy Mety może zacząć tracić grunt pod nogami - i firma doskonale o tym wie.
Subskrypcje Meta AI już dostępne
Analitycy Wolfe Research szacują, że subskrypcje AI mogą przynieść do 3 miliardów dolarów przychodu w 2027 roku i do 16 miliardów w 2030. To wciąż ułamek przy ponad 200 miliardach rocznych przychodów firmy. Po ogłoszeniu planów subskrypcyjnych akcje Meta wzrosły blisko 4%.
Meta stoi przed strukturalnym dylematem: jej rdzeń biznesowo-reklamowy jest tak lukratywny, że każda alternatywa będzie wyglądać blado przez lata. Jednocześnie powszechny dostęp do AI zmienia zachowania użytkowników i firma nie może sobie pozwolić na stanie w miejscu. Zwykły użytkownik na razie nie poczuje różnicy w nowej polityce firmy, chyba że zacznie płacić za rozszerzone funkcje AI.
Meta niemal całkowicie uzależniła się od jednego źródła dochodu
Kluczowe będzie, czy Meta zdoła zbudować wiarygodną ofertę dla klientów biznesowych i czy subskrypcje AI wyjdą poza fazę testów w wybranych krajach. Ewentualne wejście w chmurę to obecnie perspektywa kilku lat, zwłaszcza przy obecnych cenach pamięci.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Meta zarabia krocie na reklamach, ale boi się przyszłości. Ostatnie decyzje firmy to pokazują