Jeszcze kilka lat temu Mark Zuckerberg był twarzą jednej z najbardziej ambitnych wizji w historii branży technologicznej. Wiara w metawersum była tak silna, że Facebook zmienił nazwę na Meta, podporządkowując strategię rozwojową idei wspólnej, wirtualnej przestrzeni społecznościowej opartej na VR. Dziś priorytety firmy wyglądają zupełnie inaczej, a sztuczna inteligencja przejęła rolę głównego motoru innowacji. W efekcie nadchodzą masowe zwolnienia w Reality Labs, dziale odpowiedzialnym za metawersum.
Według informacji „The New York Times”, Meta przygotowuje się do redukcji około 10 procent zatrudnienia w Reality Labs, ale źródła zaznajomione z wewnętrznymi rozmowami sugerują, że ostateczna skala cięć może okazać się jeszcze większa. Oficjalne ogłoszenie decyzji spodziewane jest w najbliższych dniach.
Metaverse traci priorytet
Zdecydowana większość zwalnianych pracowników ma pochodzić z zespołów zajmujących się rozwojem metawersum, w tym zestawów VR oraz wirtualnych platform społecznościowych. To wyraźny sygnał, że projekty, które jeszcze niedawno stanowiły fundament strategii Meta, przestają być traktowane jako kluczowe dla przyszłości firmy. Reality Labs pozostaje wprawdzie ważnym elementem struktury organizacyjnej, lecz jego znaczenie uległo wyraźnemu przesunięciu.
„Najważniejsze spotkanie w roku”
Jak podaje „New York Times”, dyrektor ds. technologii Meta Andrew Bosworth zwołał na środę spotkanie wszystkich pracowników Reality Labs, wzywając ich do osobistej obecności. W wewnętrznej notatce określił je jako najważniejsze spotkanie w całym roku. Taka forma komunikacji tylko podsyciła spekulacje dotyczące skali nadchodzących zmian i pogłębiła niepewność wśród zespołów.
Dziesiątki miliardów dolarów strat
Reality Labs od lat pozostaje jednym z najbardziej kosztownych eksperymentów Meta. Od momentu, gdy firma zaczęła osobno raportować wyniki finansowe tego działu pod koniec 2020 roku, łączne straty operacyjne sięgnęły około 70–75 miliardów dolarów. Ostatni kwartał nie przyniósł przełomu. Dział wygenerował przychody na poziomie 470 milionów dolarów, jednocześnie notując stratę w wysokości 4,4 miliarda dolarów. Te liczby coraz trudniej uzasadnić wobec inwestorów.
Zapowiadane cięcia stają się faktem
Informacje o redukcjach nie są dla rynku zaskoczeniem. Już w grudniu pojawiały się doniesienia o planach obcięcia budżetu Reality Labs o 30 procent. Rzecznik Meta potwierdził wtedy, że firma przesuwa część inwestycji z projektów stricte metawersowych w stronę okularów i urządzeń ubieralnych wykorzystujących sztuczną inteligencję. Władze firmy argumentowały tę decyzję rosnącą dynamiką rynku AI oraz większym zainteresowaniem konsumentów.
Meta w ostatnich miesiącach intensywnie rozwija segment inteligentnych urządzeń. We wrześniu zaprezentowano drugą generację Ray-Ban Meta, Oakley Meta Vanguard oraz Meta Ray-Ban Display. To właśnie te produkty mają stać się pomostem między światem fizycznym a cyfrowym, już nie w formie rozbudowanego metawersum, lecz poprzez praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji w codziennym życiu.
Nikt nie chciał metawersum
Nawet zanim AI zdominowała dyskusję o przyszłości technologii, wizja metawersum nie zdobyła szerokiego poparcia społecznego. Zuckerberg wielokrotnie przekonywał, że rynek ten będzie wart miliardy, a nawet biliony dolarów po 2030 roku. W 2023 roku Meta zleciła opracowanie raportu sugerującego, że metawersum może dodać 760 miliardów dolarów do amerykańskiego PKB do 2035 roku.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Przepalili 75 miliardów i się zwijają. Zuckerberg kończy z metaverse