Wypalanie i sprzedaż pirackich płyt CD brzmi jak relikt przeszłości, a jednak właśnie za taki proceder mieszkaniec Wielkiej Brytanii usłyszał wyrok. To przypomnienie, że naruszenie praw autorskich nie przedawnia się wraz z modą na dany nośnik.
Jak podaje BBC, 47-letni Marc Kearns ze Snaith w hrabstwie East Yorkshire trafił pod lupę inspektorów handlowych w 2019 roku, choć brytyjski przemysł fonograficzny (BPI) zwrócił uwagę na jego działalność już rok wcześniej. Nakaz przeszukania udało się wykonać dopiero we wrześniu 2022 roku. Według władz hrabstwa Kearns tworzył on i rozpowszechniał płyty z nieautoryzowanymi remiksami znanych utworów, wykorzystując rozpoznawalne fragmenty oryginalnych nagrań bez zgody właścicieli praw.
Mężczyzna przyznał się do kilku zarzutów. Otrzymał karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na 18 miesięcy oraz 250 godzin prac społecznych. Przedstawiciel rady stwierdził, że proceder pozwalał Kearnsowi komercyjnie czerpać zyski z chronionych materiałów kosztem artystów i firm z branży muzycznej.
Kara za wypalanie płyt CD
Wyrok może wydawać się surowy jak na praktykę, którą wielu uznaje za archaiczną - większość ludzi nie ma już dziś nawet napędu optycznego. Warto jednak pamiętać o kontekście: zaangażowanie inspektorów handlowych sugeruje, że nie chodziło o wręczanie kilku płyt znajomym, lecz o regularną działalność zarobkową, prawdopodobnie prowadzoną przez lata. W odróżnieniu od dawnego, masowego wypalania płyt na własny użytek, tutaj kluczowy jest komercyjny aspekt i sprzedaż remiksów zbudowanych z cudzych nagrań.
Sprawa pokazuje, że prawo autorskie nadal obejmuje nawet pozornie przestarzałe formy dystrybucji, a streaming nie zamknął rozdziału o piractwie fizycznym. Dla lokalnych władz wyrok stanie się zapewne ostrzeżeniem dla osób wciąż działających w cieniu rynku nośników.
Najbardziej powinni zwrócić na to uwagę drobni sprzedawcy z targowisk i bazarów, ale też kolekcjonerzy oraz twórcy remiksów, którzy bagatelizują kwestię licencji. Dla przeciętnego słuchacza korzystającego ze Spotify czy YouTube to właściwie bez znaczenia.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Mężczyzna skazany za wypalanie płyt CD w 2026 roku! Tradycyjne piractwo wciąż żyje