Micron chciał oddać tylko 200 dolarów za SSD wart dziś ponad 500. Klient nie odpuścił


Micron chciał oddać tylko 200 dolarów za SSD wart dziś ponad 500. Klient nie odpuścił

Micron zapowiadał, że mimo wycofania marki Crucial z rynku konsumenckiego będzie respektował gwarancje sprzedanych produktów. Jeden z użytkowników Reddita przekonał się jednak, że skorzystanie ze swoich praw może nie być takie proste.

Jego Crucial X9 4 TB przestał działać, więc właściciel przeszedł standardową procedurę gwarancyjną i po diagnostyce, a następnie otrzymał zgodę na wymianę. Problem pojawił się później, ponieważ Micron poinformował, że nie ma już egzemplarzy tego modelu przeznaczonych na wymianę.

Przyjęcie propozycji producenta oznaczałoby  dla klienta stratę rzędu 300 dolarów, mimo że produkt nadal znajdował się na gwarancji.

Crucial is forcing a $200 refund for my dead 4TB SSD instead of replacing it because "they have no stock." (4TB SSDs are now $800+). Am I getting scammed?
by u/CarefulMeasurement99 in pcmasterrace

200 dolarów zwrotu za sprzęt wart ponad 500

Producent zaproponował więc zwrot 199,99 dolara, czyli dokładnie tyle, ile klient zapłacił za dysk w ubiegłym roku. Na papierze brzmi to rozsądnie, ale sytuacja wygląda zupełnie inaczej z perspektywy obecnych cen.

W związku z kryzysem na rynku pamięci NAND i DRAM ceny nośników danych mocno wzrosły. Crucial X9 4 TB jest obecnie wyceniany w Amazonie na ponad 500 dolarów. Przyjęcie refundacji oznaczałoby zatem dla klienta stratę rzędu 300 dolarów, mimo że produkt nadal znajdował się na gwarancji. Użytkownik odmówił i zażądał wymiany 1:1. Zadeklarował również, że może poczekać na uzupełnienie zapasów albo zaakceptować inny SSD o pojemności 4 TB.

Upór przyniósł efekt

Po kolejnych kontaktach z firmą klient wysłał stanowczą wiadomość, w której ponownie odrzucił propozycję zwrotu pieniędzy. Wskazał również, że sprawa zyskuje rozgłos na Reddicie oraz wspomniał o możliwych działaniach na podstawie przepisów FTC i Magnuson-Moss Warranty Act. Efekt był zaskakująco szybki. Sprawę przekazano innemu przedstawicielowi Microna, który poinformował, że po „niedawnej aktualizacji stanów magazynowych” znaleziono ograniczoną liczbę egzemplarzy przeznaczonych do wymiany, a klient otrzymał zgodę na bezpośrednią wymianę dysku na identyczny model 4 TB.

Przypadek może nie być odosobniony

Cała historia rodzi pytania o to, czy pierwotna informacja o całkowitym braku dysków rzeczywiście odpowiadała sytuacji magazynowej. Tego nie da się jednak niezależnie potwierdzić. Co istotne, podobny przypadek związany z gwarancją Microna pojawił się już wcześniej. W innym zgłoszeniu firma również miała zaproponować klientowi zwrot pieniędzy zamiast wymiany produktu z powodu braku odpowiedniego sprzętu. Dopiero dalsza korespondencja doprowadziła do rozwiązania satysfakcjonującego właściciela. To pokazuje, że w takich sytuacjach warto do samego końca walczyć o swoje prawa.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Micron chciał oddać tylko 200 dolarów za SSD wart dziś ponad 500. Klient nie odpuścił
 0