Ceny pamięci RAM osiągnęły poziomy, które jeszcze niedawno trudno byłoby sobie wyobrazić, a drożeją zarówno moduły DDR5 i DDR4, jak i komponenty wykorzystywane w urządzeniach elektronicznych. Na obecnej sytuacji znakomicie korzystają jednak firmy produkujące pamięci.
Jednym z największych beneficjentów jest Micron, który właśnie pochwalił się rekordowymi wynikami finansowymi. W ostatnim kwartale fiskalnym firma wygenerowała bowiem aż 54,2 mld dolarów przychodu. To o ponad 3 mld dolarów więcej, niż zakładali analitycy.
Micron właśnie pochwalił się rekordowymi wynikami finansowymi.
DRAM przynosi Micronowi miliardy
Największy udział w tym wyniku ma oczywiście DRAM, bo przychody z pamięci operacyjnych wyniosły rekordowe 39,8 mld dolarów, co oznacza wzrost aż o 343 proc. rok do roku. W ujęciu kwartalnym Micron odnotował natomiast 27-procentowy wzrost. Na tym jednak nie koniec, bo bardzo dobrze radzi sobie również NAND Flash, czyli pamięci wykorzystywane m.in. w dyskach SSD. W tym przypadku przychody sięgnęły 14,1 mld dolarów, rosnąc o 526 proc. rok do roku i 42 proc. względem poprzedniego kwartału.

Według firmy ceny DRAM wzrosły w ostatnim okresie o kilkanaście procent, natomiast NAND podrożał o około 30 proc. Trudno więc się dziwić, że skutki kryzysu odczuwają przede wszystkim zwykli użytkownicy komputerów.
AI napędza popyt na pamięci
Za ogromnym wzrostem zapotrzebowania stoi przede wszystkim rozwój infrastruktury AI. Szczególnie istotne są tu pamięci HBM, wykorzystywane w zaawansowanych akceleratorach obliczeniowych, a Micron jest jedynym amerykańskim producentem HBM i firma inwestuje obecnie ogromne środki w zwiększenie możliwości produkcyjnych w USA. Jej biznes centrów danych również mocno urósł, ponieważ przychody z tego segmentu sięgnęły 18 mld dolarów, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie około 1,57 mld dolarów.
Na tańszy RAM jeszcze poczekamy?
Teoretycznie nadzieję na poprawę sytuacji daje zwiększanie produkcji pamięci w Chinach, między innymi przez ChangXin Memory Technologies (CXMT). Na szybki powrót cen do normalności nie ma jednak co liczyć. Hendi Susanto z Gabelli Funds ocenia, że obecnie nie widać istotnych sygnałów wskazujących na rychłe odwrócenie cyklu cenowego, a jeśli prognozy analityków się potwierdzą, rekordowe ceny pamięci mogą pozostać problemem także w 2027 roku (sam kryzys może potrwać zaś do 2030 roku). To zaś oznacza, że zakup nowego komputera może jeszcze długo wymagać znacznie większego budżetu niż jeszcze rok temu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Patrzysz na ceny RAM-u i płaczesz. Micron patrzy i liczy miliardy