Microsoft szykuje kolejną dużą zmianę w strukturze zatrudnienia (czytaj zwolnienia). Jak donosi Bloomberg, gigant z Redmond zaoferował dobrowolne odejścia nawet około 60 tys. pracowników. To ponad jedna czwarta globalnej załogi firmy, która zatrudnia około 223 tys. osób. Wszystko wskazuje na to, że za decyzją stoją rosnące koszty i przebudowa biznesu pod kątem sztucznej inteligencji.
Microsoft oferuje odprawy. Nie wszyscy mogą skorzystać
Program ma obejmować wybranych pracowników na stanowiskach wiceprezesów i niższych szczeblach zarządzania. Według doniesień warunki finansowe mają przypominać standardowe pakiety odpraw oferowane przez Microsoft. Nie wszyscy będą jednak mogli zgłosić się do programu. Wyłączeni mają być między innymi pracownicy zespołów odpowiedzialnych za centra danych.
Warto podkreślić, że chodzi o dobrowolne odejścia, a nie automatyczne zwolnienie 60 tys. osób. W podobnym programie uruchomionym wcześniej w tym roku z możliwości tej skorzystało około 30 proc. uprawnionych pracowników. Rzeczywista skala redukcji może więc okazać się znacznie mniejsza.
Gigant z Redmond zaoferował dobrowolne odejścia nawet około 60 tys. pracowników.
Gigant inwestuje w AI, ale tnie koszty
Decyzja wpisuje się w szerszą strategię Microsoftu, który przeznacza ogromne środki na rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji. Według przytoczonych doniesień wydatki na centra danych i infrastrukturę AI mają sięgnąć w 2026 roku około 175 mld dolarów. Firma intensywnie rozbudowuje również zaplecze obliczeniowe.
Jednocześnie Microsoft od miesięcy ogranicza zatrudnienie w różnych częściach organizacji. Dotknęło to także dział Xbox, w którym przeprowadzono już tysiące zwolnień.
Sytuacja pokazuje, co obecnie jest priorytetem Big Techów, którzy coraz mocniej stawiają na AI, szukając oszczędności kosztem ludzi. Dla pracowników oznacza to niepewność, nawet w przypadku firm dysponujących ogromnymi zasobami finansowymi i notujących bardzo dobre wyniki finansowe.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Microsoft ma miliardy na sztuczną inteligencję. Dla 60 000 ludzi przygotował odprawy