Protest przeciwko budowie nowego centrum danych Microsoftu w Amsterdamie zakończył się dużą interwencją policji. Początkowo pokojowa demonstracja przerodziła się w okupację placu budowy, a funkcjonariusze musieli użyć oddziałów prewencji, aby odzyskać kontrolę nad terenem. Według holenderskiej policji zatrzymano od 150 do 200 osób.
Za protestem stała grupa aktywistów Fossielvrij, która od kilku miesięcy sprzeciwia się powstawaniu nowych centrów danych w Holandii. Głównym powodem niezadowolenia jest ich zdaniem ogromne zapotrzebowanie energetyczne takich obiektów. Aktywiści zwracają uwagę, że infrastruktura tego typu wciąż w dużym stopniu opiera się na energii pochodzącej z elektrowni gazowych, co utrudnia odchodzenie od paliw kopalnych.
Aktywiści wtargnęli na teren budowy Microsoftu
Początkowo demonstracja przebiegała spokojnie. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy część uczestników sforsowała ogrodzenie placu budowy. Według policji niektórzy protestujący mieli przy sobie szlifierki kątowe i sprzęt wspinaczkowy. Funkcjonariusze wielokrotnie wzywali ich do oddania tych przedmiotów, ale aktywiści nie zastosowali się do poleceń. W odpowiedzi do akcji wkroczyły oddziały prewencji, co doprowadziło do starć.
W kolejnych godzinach na teren inwestycji przedostało się kilkaset osób. Część demonstrantów wspięła się na dźwig budowlany oraz dach powstającego obiektu. Policja ostatecznie przeprowadziła operację usunięcia protestujących i zabezpieczyła teren. Bilans interwencji okazał się poważny. Zatrzymano około 150-200 osób podejrzewanych o bezprawne wtargnięcie na teren budowy. Niektórzy uczestnicy opuścili go dobrowolnie jeszcze przed eskalacją wydarzeń. Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli również przedmioty, które mogły zostać skradzione z placu budowy.
Centra danych coraz częściej stają się celem protestów
W całej Holandii rośnie sprzeciw wobec rozbudowy infrastruktury obsługującej usługi cyfrowe i sztuczną inteligencję. Aktywiści wskazują nie tylko na zapotrzebowanie na energię elektryczną, ale również na zużycie wody potrzebnej do chłodzenia serwerów.
Istniejące już centrum danych Microsoftu w Holandii miało zużyć 84 miliony litrów wody pitnej w ciągu roku. Dla przeciwników kolejnych inwestycji jest to przykład kosztów środowiskowych, które są nie do zaakceptowania.
Rozwój centrów danych nabiera tempa wraz z rosnącą popularnością usług chmurowych i narzędzi AI – jeżeli jednak mamy je zasilać gazem i chłodzić wodą, to daleko jako ludzkość nie zajedziemy.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Microsoft chciał budować centrum danych. Skończyło się szturmem i 200 zatrzymaniami