Plany Microsoftu i emirackiego giganta AI G42 miały być symbolem cyfrowej rewolucji w Afryce Wschodniej. Projekt wart miliard dolarów zakładał budowę ogromnego centrum danych w Kenii, napędzanego energią geotermalną i obsługującego usługi chmurowe Azure dla całego regionu. Dziś inwestycja utknęła w martwym punkcie, a wypowiedź prezydenta Kenii pokazuje skalę problemu, z jakim mierzy się światowa branża sztucznej inteligencji.
Projekt ogłoszono w maju 2024 roku podczas wizyty prezydenta Kenii w Waszyngtonie. Microsoft i G42 planowali stworzenie nowego regionu chmurowego Azure dla Afryki Wschodniej. Inwestycja miała powstać w Olkarii, w rejonie słynącym z energii geotermalnej.
„Musielibyśmy wyłączyć połowę kraju, żeby centrum danych miało prąd” – przyznał prezydent William Ruto podczas wydarzenia w Nairobi.
Pierwszy etap przewidywał uruchomienie infrastruktury o mocy 100 megawatów jeszcze w 2026 roku. Długofalowy plan był jednak znacznie ambitniejszy. Docelowo centrum danych miało osiągnąć aż 1 gigawat mocy.
I właśnie tutaj pojawił się problem.
Całkowita moc energetyczna Kenii wynosi obecnie około 3000–3200 megawatów. Rekordowe zapotrzebowanie kraju przekroczyło niedawno 2400 MW. Oznacza to, że pełna wersja projektu Microsoftu mogłaby pochłaniać nawet jedną trzecią krajowej produkcji energii.
W praktyce oznaczałoby to gigantyczne obciążenie dla infrastruktury energetycznej państwa.
Kenia mówi „stop”. Microsoft nadal negocjuje
Według Bloomberga rozmowy między rządem a Microsoftem ugrzęzły przez kwestie gwarancji energetycznych i oczekiwań dotyczących dostępności mocy obliczeniowej. Kenijskie władze nie zgodziły się na warunki proponowane przez technologicznego giganta.
John Tanui z kenijskiego Ministerstwa Informacji przekonuje jednak, że projekt nie został anulowany. Trwają rozmowy dotyczące nowej struktury inwestycji i zmniejszenia skali pierwszego etapu.
Równolegle omawiany jest także osobny projekt centrum danych o mocy 60 MW realizowany z lokalną firmą EcoCloud.
Sytuacja pokazuje jednak, że wyścig AI coraz częściej rozbija się nie o procesory czy dostępność chipów, ale o zwykły prąd.
Jeszcze kilka lat temu największym problemem branży technologicznej był brak półprzewodników. Dziś coraz częściej chodzi o dostęp do energii, chłodzenia i stabilnych sieci przesyłowych.
Microsoft inwestuje miliardy. Świat nie nadąża
Microsoft przeznacza gigantyczne środki na rozwój infrastruktury AI. Według ostatnich danych firma planuje wydać nawet 190 miliardów dolarów na inwestycje infrastrukturalne w 2026 roku. Co trzy miesiące koncern zwiększa globalną moc swoich centrów danych o około 1 gigawat.
To tempo zaczyna jednak zderzać się z rzeczywistością.
Problemy z energią nie dotyczą wyłącznie Afryki. W Stanach Zjednoczonych niemal połowa planowanych inwestycji związanych z nowymi centrami danych została opóźniona lub anulowana przez niewydolność sieci energetycznych. Operatorzy nie są w stanie wystarczająco szybko dostarczać energii do kolejnych obiektów AI.
Coraz częściej mówi się o tym, że boom na sztuczną inteligencję wywołuje największy wzrost zapotrzebowania na energię od dekad.
Afryka staje się polem walki technologicznych gigantów
Projekt w Kenii miał również ogromne znaczenie geopolityczne. Była to pierwsza wspólna inwestycja Microsoftu i G42 po tym, jak amerykański gigant zainwestował 1,5 miliarda dolarów w firmę z Abu Zabi.
Umowa miała też polityczny wymiar. G42 wcześniej wycofało się ze współpracy z chińskimi podmiotami i ograniczyło wykorzystanie sprzętu Huawei po naciskach ze strony USA.
Tymczasem Huawei nie zamierza oddawać Afryki bez walki. Chiński gigant właśnie rozszerzył współpracę z kenijskim operatorem Safaricom i rozwija własną infrastrukturę światłowodową w regionie.
Afryka odpowiada dziś za około 1 proc. globalnej pojemności centrów danych. Najwięksi gracze technologiczni widzą jednak ogromny potencjał wzrostu i próbują zająć pozycje jeszcze przed eksplozją rynku AI na kontynencie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Microsoft chciał zbudować gigantyczne centrum AI w Afryce. Ale zabrakło prądu