Microsoft obiecuje darmowy VPN w Edge. Eksperci ostrzegają: to nie to, co myślisz


Microsoft obiecuje darmowy VPN w Edge. Eksperci ostrzegają: to nie to, co myślisz

Firma Microsoft ponownie skierowała uwagę użytkowników na jedną z mniej eksponowanych funkcji przeglądarki Microsoft Edge. W komunikacie opublikowanym na platformie X producent opisał Edge Secure Network VPN jako bezpłatne, wbudowane narzędzie ochrony prywatności, dostępne bez instalowania dodatkowych aplikacji i bez wykupywania subskrypcji.

Wpis z oficjalnego konta Edge przedstawiał funkcję jako szybki sposób na dodanie dodatkowej warstwy ochrony podczas korzystania z internetu, zwłaszcza w publicznych sieciach Wi-Fi. Użytkownicy są zachęcani do aktywowania usługi bezpośrednio w ustawieniach przeglądarki. Czy to jednak dobry pomysł?

Wbudowana ochrona z limitem danych

Edge Secure Network działa na poziomie przeglądarki i oferuje miesięczny limit transferu wynoszący 5 GB. Funkcja jest dostępna dla osób zalogowanych do przeglądarki przy użyciu osobistego konta Microsoft. Po wyczerpaniu limitu ochrona zostaje wyłączona do czasu odnowienia puli danych w kolejnym cyklu rozliczeniowym.

Według dokumentacji producenta rozwiązanie wykorzystuje technologię VPN do szyfrowania ruchu generowanego w Edge. W praktyce oznacza to, że dane przesyłane między przeglądarką a odwiedzanymi stronami są kierowane przez szyfrowany tunel. Microsoft deklaruje również ukrywanie adresu IP przed witrynami, które użytkownik odwiedza.

Usługa nie obejmuje wybranych scenariuszy o dużym zapotrzebowaniu na przepustowość, takich jak platformy streamingowe. Serwisy pokroju Netflix, Hulu czy HBO nie są kierowane przez Secure Network. Funkcja nie pozwala także na ręczny wybór kraju lub regionu serwera. System automatycznie łączy się z najbliższą lokalizacją.

Edge Secure Network pozostaje niedostępny na urządzeniach zarządzanych w środowiskach korporacyjnych i w części regionów świata. Microsoft podkreśla, że rozwiązanie może aktywować się automatycznie w sytuacjach uznanych za podwyższone ryzyko, na przykład przy połączeniach z niezabezpieczonymi sieciami.

Krytyka ze strony środowiska bezpieczeństwa

Promocyjny język użyty przez Microsoft wywołał reakcję w branży. Sooraj Sathyanarayanan, badacz prywatności związany z Brave Browser, opublikował szczegółową analizę techniczną, w której zakwestionował określanie funkcji mianem pełnoprawnej sieci VPN.

Według jego wyjaśnień Edge Secure Network działa bliżej mechanizmu proxy HTTP CONNECT niż klasycznej wirtualnej sieci prywatnej. Rozwiązanie tuneluje wyłącznie ruch generowany w przeglądarce Edge. Aktywność innych aplikacji, usług systemowych czy klientów poczty elektronicznej nie jest objęta szyfrowanym kanałem.

Sathyanarayanan wskazuje, że infrastruktura opiera się na platformie Cloudflare Privacy Proxy. Model ten zakłada rozdzielenie zarządzania tożsamością konta Microsoft od obsługi routingu sieciowego realizowanego przez Cloudflare. Microsoft zapewnia, że Cloudflare nie ma wglądu w tożsamość użytkowników, a sam producent nie analizuje treści ruchu przekazywanego przez proxy.

Badacz podkreśla również wymóg logowania się do osobistego konta Microsoft w celu korzystania z usługi. Według firmy jest to niezbędne do egzekwowania limitu 5 GB. Krytycy zauważają, że łączy to warstwę ochrony z uwierzytelnioną tożsamością.

Granica między marketingiem a funkcjonalnością

Dyskusja wokół Edge Secure Network wpisuje się w szerszy trend integrowania narzędzi prywatności bezpośrednio z przeglądarkami. Podobne rozwiązania od lat oferuje Opera, która promuje własną funkcję VPN jako element pakietu ochrony użytkownika.

Wbudowane mechanizmy mają przede wszystkim zwiększać wygodę i redukować ryzyko w podstawowych scenariuszach, takich jak korzystanie z publicznych hotspotów. Nie zastępują jednak rozbudowanych usług VPN obejmujących cały ruch systemowy, oferujących wybór lokalizacji serwerów czy funkcje typu kill switch.

Spór wokół nazewnictwa pokazuje, jak istotna staje się precyzja komunikacji w obszarze prywatności. Dla części użytkowników Edge Secure Network będzie użytecznym dodatkiem podnoszącym poziom ochrony podczas codziennego przeglądania sieci. Dla innych pozostanie rozwiązaniem o ograniczonym zakresie, które nie spełnia oczekiwań związanych z klasycznym VPN.

Microsoft nie odpowiedział jeszcze publicznie na techniczne zarzuty w szerszym zakresie. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Microsoft obiecuje darmowy VPN w Edge. Eksperci ostrzegają: to nie to, co myślisz
 0