Microsoft znalazł się w samym środku kolejnej burzy związanej z prywatnością danych i wpływem amerykańskich firm technologicznych na Europę. Tym razem sprawa dotyczy holenderskich urzędników pracujących nad egzekwowaniem unijnych przepisów cyfrowych. Według doniesień gigant z Redmond miał przekazać amerykańskiej Izbie Reprezentantów dane należące do pracowników holenderskich instytucji regulacyjnych zajmujących się ustawą DSA (Akt o usługach cyfrowych - Digital Services Act).
Chodzi o pracowników holenderskiego Urzędu ds. Konsumentów i Rynków oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych. To właśnie te instytucje odpowiadają za wdrażanie i nadzorowanie unijnej ustawy o usługach cyfrowych, która od miesięcy wywołuje napięcia pomiędzy Brukselą a amerykańskimi gigantami technologicznymi.
Według informacji ujawnionych przez NL Times Microsoft miał udostępnić dokumenty zawierające e-maile, protokoły i zaproszenia związane z pracą urzędników. Problem polega na tym, że dane nie zostały zanonimizowane. W dokumentach miały znajdować się nazwiska pracowników państwowych odpowiedzialnych za egzekwowanie europejskiego prawa cyfrowego.
Europa coraz bardziej nie ufa amerykańskiej chmurze
Willemijn Aerdts, sekretarz stanu ds. gospodarki cyfrowej i suwerenności technologicznej, potwierdziła rozmowy z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Hadze. To kolejny moment, w którym europejskie państwa zaczynają otwarcie mówić o ryzyku związanym z uzależnieniem administracji publicznej od amerykańskich usług chmurowych. Szczególnie drażliwy pozostaje amerykański CLOUD Act, który daje organom USA możliwość żądania dostępu do danych przechowywanych przez amerykańskie firmy nawet wtedy, gdy serwery znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi.
Dla wielu europejskich polityków i regulatorów staje się jasne, że dane administracji państwowej przechowywane w usługach Microsoftu, Google czy Amazona mogą nie być całkowicie poza zasięgiem Waszyngtonu.
DSA od miesięcy wywołuje konflikt z USA
Ustawa o usługach cyfrowych stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych europejskich projektów technologicznych ostatnich lat. Przepisy nakładają na platformy internetowe nowe obowiązki związane z moderacją treści, bezpieczeństwem użytkowników oraz walką z nielegalnymi materiałami.
W praktyce oznacza to ogromne ryzyko finansowe dla firm takich jak Meta, X, Google czy Amazon. Komisja Europejska już wcześniej wszczynała postępowania wobec największych platform, a amerykańscy politycy coraz częściej oskarżają Unię Europejską o ograniczanie wolności słowa.
Napięcia osiągnęły nowy poziom w 2025 roku, kiedy Stany Zjednoczone nałożyły zakazy wizowe na pięciu Europejczyków zaangażowanych w tworzenie prawa cyfrowego, w tym przepisów DSA. Waszyngton argumentował wtedy, że europejskie regulacje wymuszają na amerykańskich platformach tłumienie określonych poglądów politycznych.
W tym klimacie każde oskarżenie dotyczące przekazywania danych europejskich urzędników do USA nabiera wyjątkowo politycznego charakteru.
Microsoft znów trafia na celownik
To nie pierwszy przypadek, gdy Microsoft zostaje oskarżony o działania zgodne z interesem administracji USA. W ubiegłym roku media informowały, że po nałożeniu amerykańskich sankcji na głównego prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego Karima Khana firma miała zablokować jego skrzynkę e-mail.
Microsoft zaprzeczał tym doniesieniom, jednak sprawa była głośna w Europie. Międzynarodowy Trybunał Karny zdecydował się później odejść od usług Microsoftu i przejść na europejską platformę openDesk.
Coraz więcej europejskich instytucji analizuje podobne scenariusze. Francja, Niemcy oraz Szwajcaria już wcześniej zaczęły inwestować w lokalne rozwiązania open source i europejskie usługi chmurowe.
Europa buduje cyfrową niezależność
Afera wokół Microsoftu może przyspieszyć proces technologicznego odcinania się Europy od amerykańskich dostawców. W wielu krajach trwa dziś dyskusja o budowie własnej infrastruktury cyfrowej, niezależnych systemów administracyjnych oraz europejskich usług chmurowych.
Jeszcze kilka lat temu takie pomysły wydawały się kosztowne i mało realne. Dziś coraz częściej traktowane są jako kwestia bezpieczeństwa państwowego.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Microsoft przekazywał dane europejskich urzędników rządowi USA. Akurat tych od DSA