Microsoft przestrzega przed niebezpiecznym malware, który atakuje Chrome, Firefoxa i Edge

Microsoft przestrzega przed niebezpiecznym malware, który atakuje Chrome, Firefoxa i Edge

Cyberataki, które niestety są codziennością nasiliły się podczas pandemii koronawirusa, kiedy to firmy czy instytucje przeniosły się do działalności zdalnej. Microsoft poinformował o nowej kampanii złośliwego oprogramowania uderzającego w użytkowników przeglądarek internetowych Chrome, Edge, Yandex i Firefox. O jakie zagrożenie chodzi? Otóż zdaniem amerykańskiego producenta od maja 2020 roku, działają modyfikatory "Adrozek" wprowadzające reklamy do wyników wyszukiwania. Przekierowują one nieświadome osoby na inne strony internetowe, których właściciele płacą atakującym za generowanie ruchu. Według Microsoftu ofiarą "Adrozeka" w sierpniu bieżącego roku padło 30 tysięcy urządzeń. Chociaż ten typ ataku malware nie jest niczym innowacyjnym to "Adrozek" ma być dość wyrafinowanym narzędziem, bowiem potrafi nie tylko skutecznie utrzymywać się przy życiu, ale przy okazji wykrada dane uwierzytelniające.

Microsoft poinformował o nowej kampanii złośliwego oprogramowania, które uderza w użytkowników przeglądarek internetowych Google Chrome, Edge, Yandex i Firefox.

Microsoft przestrzega przed niebezpiecznym malware, który atakuje Chrome, Firefoxa i Edge

Dotychczas ataki malware skupiały się głównie na Europie, Azji Południowej i Azji Południowo-Wschodniej. Microsoft zauważył, iż złośliwe oprogramowanie jest dystrybuowane z wykorzystaniem 159 domen hostujących oraz setek tysięcy unikalnych adresów URL. Wykrycie niebezpieczeństwa zgodnie z dostępną informacją ma być niezwykle trudne, a ponadto infrastruktura domen jest bardzo dynamiczna - niektóre są zamykane w ciągu dni, zaś inne pozostają aktywne przez miesiące. Microsoft dokładnie opisał metodologię ataku i jego efekty w specjalnym raporcie dostępnym pod tym linkiem. Mimo iż Microsoft Defender powinien wykryć i zablokować działanie "Adrozeka" firma z Redmond zaleca użytkownikom przeinstalowanie swoich przeglądarek internetowych, a także zachowania szczególnej ostrożności podczas próby wchodzenia na niezaufane witryny. To ostatnie to akurat raczej oczywistość.

Microsoft przestrzega przed niebezpiecznym malware, który atakuje Chrome, Firefoxa i Edge

Ofiarą cyberprzestępców stają się nie tylko zwykli użytkownicy, ale także duże korporacje. Idealnym tego przykładem jest atak ransomware przeprowadzony na serwery Ubisoftu oraz Cryteka, w którego efekcie wykradziono np. kod źródłowy Watch Dogs: Legion, który ostatecznie wrzucono do sieci (pliki ważą około 560 GB). Oczywiście plików udostępnionych przez przestępców nie należy pobierać, nawet jeżeli ktoś natknie się na nie przypadkowo. Gangi ransomware, takie jak Egregor, regularnie włamują się do firm, kradną ich dane, szyfrują pliki i żądają okupu za odszyfrowanie zablokowanych danych.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Microsoft przestrzega przed niebezpiecznym malware, który atakuje Chrome, Firefoxa i Edge

 0