Moderatorzy na Facebooku ignorują wiele przypadków, które łamią zasady

Moderatorzy na Facebooku ignorują wiele przypadków, które łamią zasady

Od momentu wybuchu afery związanej z Cambridge Analytica, Facebook stara się jak może, żeby ocieplić swój nadszarpnięty wizerunek i w jakimś stopniu naprawić wyrządzone szkody. Ostatnio ekipa Zuckerberga postanowiła wziąć się za osoby poniżej 13 roku życia, które posiadają konta na popularnej platformie społecznościowej. Pomimo iż takowy obowiązek ciąży na nich od dawna, to rzekomo miał być traktowany niezwykle po macoszemu. O tym, że w amerykańskiej firmie nie dzieje się za dobrze idealnie świadczy prowokacja jednego z dziennikarzy brytyjskiej stacji Channel 4. Postanowił on zatrudnić się jako moderator oraz wziąć udział w specjalnym szkoleniu. Reporter od 2010 roku działał na rzecz współpracującej ze stroną firmy CPL Resources, zajmującej się moderacją treści na Facebooku. Miał więc najlepszy wgląd w to, co nie powinno przechodzić przez ów serwis.

Według reportażu dziennikarza Channel 4, Facebook pomimo opracowanych zasad ignorował wiele przypadków łamiących regulamin, w tym te dotyczące przemocy.

Moderatorzy na Facebooku ignorują wiele przypadków, które łamią zasady

Owocem jego pracy jest film dokumentalny o tytule Inside Facebook: Secrets of the Social Network. Na wspomnianym szkoleniu, świeżo upieczonym pracownikom Facebooka przedstawia się ogólne zasady działania korporacji, jak również przygotowuje do nowych obowiązków dzięki określonym standardom oraz uczenia w kontekście przeglądania treści dostępnych na stronie i zwracania uwagi na przypadki szerzenia mowy nienawiści, przemocy m.in. tej z udziałem dzieci. Moderatorzy dostali do wyboru trzy opcje: ignoruj, kasuj bądź oznacz materiał jako niepokojący. Ostatnia funkcja pozwala zachować dany post na Facebooku, ale ma on ograniczenia co do tego, kto może go oglądać. Tutaj pojawia się meritum sprawy, a także dość spory kłopot. Otóż reporter spotkał się z przypadkami, kiedy obrazki skrzywdzonych dzieci, rasizmu, czy ogólnej przemocy pozostały na popularnym portalu społecznościowym. Dodatkowo odkryto mocną rozbieżność między sposobem szkolenia moderatorów a standardami Facebooka.

Do idealnych przykładów należało pokazane na szkoleniu wideo pierwotnie zgłoszone w 2012 roku, na którym ojciec bije małoletniego chłopca. Co ciekawe według zasad zostało ono otagowane jako niepokojące, czyli nie zdjęte ze strony. Nicci Astin osoba zgłaszająca wideo, a na co dzień walcząca z przemocą wobec najmłodszych dostała komunikat jakoby klip nie naruszał wyznaczonych reguł. Richard Allan, wiceprezes Facebooka ds. Polityki publicznej przyznał później w rozmowie z Krishnan Guru-Murthy z Channel 4, iż materiał rzeczywiście powinien zostać wyrzucony z ich serwisu. Niestety tydzień po tym, jak telewizja zgłosiła sprawę do włodarzy był on nadal dostępny i dopiero po latach postanowiono interweniować, aczkolwiek jak podaje Business Insider powstała jego kopia, która ma się dobrze.

Co mówią zasady Facebooka dotyczące treści? Oczywiście nie pozwalają w żaden sposób szerzyć nienawiści przeciwko innym ludziom. Stażystom CPL Resources pokazano mem z młodą dziewczynką, której ktoś podtrzymuje głowę pod wodą. Oznaczono go jako niepokojącego, ponieważ choć sam obraz jest dość sugestywny, należy udowodnić jego niezgodność z regulaminem. W tym przypadku Facebook po raz kolejny przyznał rację Channel 4, a także zasugerował, że musi zrobić wszystko by takie sytuacje nie powtórzyły się w przyszłości. Jaki jest powód, że dopuszcza się do publikacji wielu skrajnych oraz łamiących zasady treści? Brytyjska telewizja rozmawiała z wczesnym inwestorem serwisu, aktualnie mocno krytykującym jego funkcjonowanie. Powiedział, że korporacja może czerpać zyski z dopuszczania takowych materiałów. Po prostu kontrowersje przyciągają ludzi, a ci generują pieniądze z reklam. Oczywiście są to niczym niepodparte teorie, ale faktycznie w państwie Zuckerberga nie dzieje się najlepiej i powinien on jak najszybciej posprzątać swoje podwórko np. poprawiając warunki szkolenia, aby nie dochodziło więcej do takich zdarzeń.

Komentarze do: Moderatorzy na Facebooku ignorują wiele przypadków, które łamią zasady