Nadchodzą zmiany w kontrolowaniu dodatków do Chrome. Co planuje Google?

Nadchodzą zmiany w kontrolowaniu dodatków do Chrome. Co planuje Google?

Google kilka miesięcy temu zapowiedziało wiele istotnych zmian dla swojej przeglądarki Chrome, a część z nich stopniowo wciela w życie. Przede wszystkim amerykańska korporacja rezygnuje z tradycyjnego sposobu informowania o niebezpiecznej witrynie, czyli wyświetlania słynnej zielonej kłódki przy adresie URL. Począwszy od wersji 68 przeglądarki, pojawił się napis Not Secure, oznaczający niezabezpieczone witryny internetowe. Następne nowości dotyczą instalacji rozszerzeń spoza sklepu, która finalnie ma zostać zablokowana. Do tego warto wspomnieć, że z okazji 10-lecia przeglądarki Chrome doczekał się odświeżenia wyglądu - wydanie oznaczone numerem 69 zawiera Material Design 2, który stawia na większy niż w przypadku poprzednich buildów minimalizm. Przykładowo, Chrome oferuje teraz prostszy wzór z zaokrąglonymi rogami wyższych kart, co pozwala na łatwiejsze poruszanie się po przeglądarce.

Nadchodzące zmiany w dodatkach do Chrome pozwolą na większą kontrolę ze strony użytkowników.

Nadchodzą zmiany w kontrolowaniu dodatków do Chrome. Co planuje Google?

Jednak to nie koniec modyfikacji. Następne obejmują dodatki, jakie otrzymuje przeglądarka. Zgodnie z wczorajszym wpisem autorów, w nasze ręce zostanie oddana większa kontrola nad funkcjonowaniem rozszerzeń, z kolei twórcy muszą postarać się jeszcze bardziej podczas ich tworzenia. W Chrome 70 pojawi się opcja przyznająca dodatkom dostęp do konkretnych treści, czyli mówiąc krótko będziemy manualnie tworzyć listę stron, do których dane rozszerzenie ma uprawnienia lub wybierać opcje bezpośrednio podczas korzystania z witryny. Założenie jest jak najbardziej słuszne, ponieważ wyeliminuje potencjalnie szkodliwe działanie danego rozszerzenia. Zmiany dotykają jednak także deweloperów, którzy muszą przechodzić dwuetapową weryfikację - wszelkie dodatki wymagające najsilniejszych uprawnień zostaną poddane większej analizie ze strony Google, by uchronić przyszłych użytkowników przed zagrożeniem. 

Poza tym, kod dodatków dostępnych w sklepie nie będzie mógł być sztucznie zaciemniony, natomiast rozszerzenia, które nie zastosują się do wspomnianej reguły, zostaną wyrzucone z listy wraz z początkiem przyszłego roku. Jak więc widzimy, Google przeprowadza pożyteczne oraz konkretne zmiany dla użytkowników i miejmy nadzieję, że dzięki temu zwiększy się nasze bezpieczeństwo podczas korzystania z dodatków. Pytanie tylko, co firma zrobi z problemem zjadania przez Chrome pamięci RAM? Bo to sprawa, która jest dla wielu osób największą przeszkodą w dalszym korzystaniu z produktu Amerykanów, chociaż według statystyk ten wciąż pozostaje niekwestionowanym liderem wśród przeglądarek. Co ciekawe, w ostatnim czasie pojawiła się teoria, jakoby za wysokim zużyciem pamięci stała ukryta gra tekstowa o dinozaurze, którą aktywujemy w przypadku braku połączenia z internetem oraz wpisania specjalnej komendy. Co Wy na to? :)

Komentarze do: Nadchodzą zmiany w kontrolowaniu dodatków do Chrome. Co planuje Google?