Po 25 latach inwestowania w Xbox, Microsoft najwyraźniej traci cierpliwość - CEO firmy, Satya Nadella, wprost przekazał, że dywizja musi wreszcie stać się dochodowym biznesem, a nie kolejnym projektem subsydiowanym przez zarząd.
W wywiadzie dla podcastu Hard Fork Nadella nie owijał w bawełnę: Microsoft nie może być oskarżany o brak zaangażowania w Xbox przez ostatnie ćwierćwiecze, ale era bezwarunkowego finansowania się kończy. Co więcej, szef firmy przyznał z ironią, że YouTube zarabia na grach Xbox więcej niż sam Microsoft - co mówi wiele o tym, jak bardzo marka nie potrafiła monetyzować własnej biblioteki tytułów.
To znamienne, bo przez lata Game Pass był traktowany jako argument w wojnie konsolowej, a nie produkt, który musi się bilansować. Dla porównania: Sony konsekwentnie stawia na ekskluzywne produkcje premium i wysokie marże, podczas gdy Microsoft szedł w wolumen i dostępność (oba te elementy im nie wychodziły) i teraz wyraźnie zbiera tego finansowe żniwa.
Asha Sharma dostała najtrudniejsze zadanie w branży gier
W praktyce oznacza to, że nowa szefowa Xboksa, Asha Sharma (na stanowisku od około 100 dni), dostała jedno z najtrudniejszych zadań w branży: zdefiniować model działania, który połączy konsolę, PC, chmurę i mobilki w jeden spójny, rentowny ekosystem.
Przez lata Game Pass był traktowany jako argument w wojnie konsolowej
Xbox stoi dziś na zakręcie - kierownictwo publicznie mówi o rentowności jako priorytecie, a nie wzroście bazy użytkowników. Jeśli plan się nie powiedzie, na stole leżą opcje spin-offu, joint venture lub sprzedaży całej jednostki.
Kluczowym projektem jest teraz Project Helix - konsolowy sprzęt nowej generacji, który ma umożliwić uruchamianie gier PC na Xboksie. Warto też śledzić, czy Microsoft zdecyduje się na podwyżkę cen Game Passa oraz jak Sharma pokieruje inwestycjami w duże marki: Halo, Fallout i Elder Scrolls mają dostać więcej środków na produkcję kosztem mniejszym studiów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nadella ma dość dokładania do Xboksa. Microsoft chce wreszcie zarobić na gamingu