Nawrocki już raz zatrzymał tę ustawę. Sejm właśnie spróbował ponownie

Aktualności Telekomunikacja Obserwuj nas w Google

Nawrocki już raz zatrzymał tę ustawę. Sejm właśnie spróbował ponownie

Sejm przyjął nowelizację drugiej ustawy wdrażającej w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Przepisy przewidują możliwość blokowania nielegalnych treści w internecie. Następny ruch należy do prezydenta Karola Nawrockiego.

Nowelizacja już drugi raz trafia do podpisu prezydenta. Poprzednią wersję przepisów Karol Nawrocki odrzucił w styczniu, argumentując, że przyjęte prawo prowadzi do administracyjnej cenzury. W odpowiedzi Ministerstwo Cyfryzacji, które przygotowywało nowe przepisy, rozdzieliło zawetowany projekt na dwie osobne ustawy. Pierwsza z nich doczekała się podpisu prezydenta we wrześniu, teraz trafiła na jego biurko druga, ta bardziej kontrowersyjna. To właśnie w niej zawarte są przepisy, które wśród krytyków wywołują oskarżenia o cenzurę.

Co wprowadza nowa ustawa cyfrowa?

Nowa ustawa ma dostarczyć uprawnionym organom narzędzia do walki z nielegalnymi materiałami publikowanymi w sieci. Chodzi między innymi o treści dotyczące prób nawiązywania kontaktów z dziećmi w celu popełnienia przestępstw seksualnych, pornografię z udziałem małoletnich oraz materiały pornograficzne udostępniane osobom poniżej 15. roku życia. Przepisy obejmą również groźby karalne, przemoc i nękanie w internecie, przyjmowanie zleceń zabójstwa, nakłanianie do samobójstwa lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także handel ludźmi.

Na liście znalazły się także: bezprawne rozpowszechnianie intymnych wizerunków, podszywanie się pod inne osoby z wykorzystaniem ich wizerunku, publiczne pochwalanie zachowań pedofilskich oraz fałszywe alarmy wywołujące działania służb i instytucji publicznych. Regulacje obejmą również treści propagujące nazizm, faszyzm, komunizm lub inne ustroje totalitarne, a także nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym czy wyznaniowym.

W szczególnie pilnych przypadkach decyzje o blokadzie będą mogły otrzymać rygor natychmiastowej wykonalności. O szybkie ograniczenie dostępu do określonych treści będą mogły występować między innymi Policja, prokuratura, Krajowa Administracja Skarbowa i Straż Graniczna.

Będzie można odwołać się do sądu

Za blokowanie tych treści odpowiadać będą przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W części spraw, dotyczących między innymi propagowania totalitaryzmu i nawoływania do nienawiści, rozstrzygnięcia mają należeć bezpośrednio do sądu.

Platformy internetowe i inni dostawcy usług będą zobowiązani do wykonania wydanych nakazów. Użytkownicy, których materiały zostały zablokowane, zachowają jednak możliwość zakwestionowania decyzji i odwołania się do sądu powszechnego. Będą mogli ubiegać się w nich o przywrócenie dostępu do treści. Wcześniej konieczne będzie skorzystanie z systemu zgłaszania treści udostępnianego przez daną platformę lub usługę.

Rejestr stron internetowych wykorzystywanych do rozpowszechniania nielegalnych treści ma prowadzić Urząd Komunikacji Elektronicznej.

- Sejm wysłał drugą ustawę cyfrową Prezydentowi do podpisu. Jesteśmy już tylko krok od realnych narzędzi dla obywateli, urzędów i sądów w walce z nielegalnymi treściami. Przestępstwa z kodeksu karnego, w szczególności przeciwko dzieciom, ale też nawoływanie do przestępstw i do przemocy nie mogą być tolerowane w Internecie – napisał na platformie X Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji.

Prezydent Karol Nawrocki będzie miał 21 dni na podpisanie ustawy, zawetowanie jej lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nawrocki już raz zatrzymał tę ustawę. Sejm właśnie spróbował ponownie
 0