Netflix i YouTube już niedługo mogą znacząco przyspieszyć

Netflix i YouTube już niedługo mogą znacząco przyspieszyć

Nadchodzi mała rewolucja w zakresie kodeków wideo wykorzystywanych choćby podczas streamowania treści. Alliance for Open Media (AOMedia) poinformowało bowiem o sfinalizowaniu specyfikacji AV1, czyli kodeka, który ma szanse zastąpić popularny obecnie HEVC.

Warto uzmysłowić sobie, że streamowanie filmów 4K przez Internet możliwe jest dzięki kompresji wideo. Co prawda wciąż wymagana jest tu duża przepustowość do obsługi standardu Ultra HD, ale kodeki H.265/HEVC umożliwiają strumieniowanie zdecydowanie mniejszych plików niż gdybyśmy skorzystali z MPEG-2. Na horyzoncie pojawiła się jednak właśnie nowa technologia o nazwie AV1, która jest kodekiem typu open source pozbawionym wszelkich opłat licencyjnych, dzięki czemu ma szansę na zyskanie naprawdę sporej popularności. Ta rywalizować ma na rynku z technologią HEIC od Apple, która obładowana jest licencjami i choć działać ma na podobnej zasadzie jak rozwiązanie giganta z Cupertino, to wstępne testy wykazały, że pliki AV1w przypadku statycznych zdjęć są o 15% mniejsze niż konkurencyjne HIEC, zachowując przy tym zbliżoną jakość obrazu, natomiast przypadku wideo w porównaniu do HEVC czy VP9 redukcja rozmiaru jest jeszcze większa i nowe pliki są nawet o 30% mniejsze (średnio 17%, ale w wyższych rozdzielczościach nawet do 40%).

Nowy kodek ma szansę doczekać się szerokiej implementacji przez największe firmy pokroju Netflixa czy Google

Co w tym przypadku bardzo istotne, AOMedia składa się z branżowych liderów i dużych firm technologicznych, takich jak Amazon, Apple, ARM, Cisco, Facebook, Google, IBM, Intel, Microsoft, Mozilla, Netflix czy NVIDIA, dzięki czemu spodziewać można się, że AV1 wykorzystanie zostanie we wszystkich największych usługach streamingowych, jak YouTube, Amazon Video czy Netflix. Jeśli technologia rzeczywiście jest tak dobra, jak zachwalą twórcy, to nie powinniśmy zaobserwować żadnej różnicy w jakości obrazu, ale potrzeba będzie przesyłu mniejszej ilości danych dla konkretnego wideo, co jest dobre zarówno dla użytkowników (szczególnie w kontekście mobilnych limitów na transmisję danych), dostawców usług internetowych, jak i samych firm dostarczających treści.  Gwarantuje to szerokie wsparcie dla nowego standardu, a biorąc pod uwagę charakter open source kodeka, to jego implementację przeprowadzić może każdy zainteresowany podmiot third-party. Firefox zdecydował się już na wczesne wsparcie dla kodeka, ale Google, Microsoft i Apple jeszcze nie uczynili takiego kroku w przypadku swoich przeglądarek. Na natywną, sprzętową obsługę AV1, przyjdzie zaś poczekać jeszcze pewnie kilka lat.

Komentarze do: Netflix i YouTube już niedługo mogą znacząco przyspieszyć