Netflix pozwany o 105 mln dolarów. Zgubili nieopublikowany film z Nicholasem Cage’em


Netflix pozwany o 105 mln dolarów. Zgubili nieopublikowany film z Nicholasem Cage’em

Choć brzmi to absurdalnie, to Netflix najwyraźniej zgubił niepublikowaną wersja filmu „Fortitude”. Producent Simon Afram i należąca do niego firma Op Fortitude żądają od giganta streamingu aż 105 mln dolarów odszkodowania. W pozwie zarzucają Netflixowi nie tylko niewłaściwe zabezpieczenie filmu, ale także bagatelizowanie sprawy po zaginięciu nośnika zawierającego niezaszyfrowaną kopię produkcji.

Stawka jest wysoka. „Fortitude” to kosztujący około 45 mln dolarów historyczny thriller z Nicholasem Cage’em, Benem Kingsleyem i Ronem Perlmanem. Nad projektem pracowano przez siedem lat, a jego twórcy liczyli na zainteresowanie największych hollywoodzkich dystrybutorów.

Teraz zamiast premiery i walki o widownię mają proces sądowy, w którym padają zarzuty dotyczące bezpieczeństwa przedpremierowego materiału.

Film za 45 mln dolarów i siedem lat pracy

„Fortitude” miał być jednym z najważniejszych projektów w karierze producenta Simona Aframa. Film wykorzystuje historię Dusana „Dusko” Popova, agenta wywiadu z czasów II wojny światowej, który był jednym z ludzi stanowiących inspirację dla Iana Fleminga przy tworzeniu postaci Jamesa Bonda.

W obsadzie znaleźli się Nicholas Cage, Ben Kingsley i Ron Perlman. Budżet produkcji miał wynosić około 45 mln dolarów, a realizacja projektu trwała siedem lat.

Producent zaczął szukać dla filmu odpowiedniego dystrybutora. Jednym z potencjalnych zainteresowanych był Netflix. I właśnie na tym etapie, według pozwu, doszło do wydarzeń, które mogą mieć dla obu stron bardzo poważne konsekwencje.

Netflix miał poprosić o niezaszyfrowaną kopię

W przemyśle filmowym przedpremierowe produkcje są zwykle zabezpieczane w szczególny sposób. Filmy trafiają do dystrybutorów w postaci Digital Cinema Package, czyli zestawu plików przeznaczonych do projekcji kinowej. W przypadku materiałów objętych embargiem lub umowami poufności DCP może być dodatkowo szyfrowany.

Według pozwu Netflix miał otrzymać właśnie tak zabezpieczoną kopię „Fortitude”. Problem pojawił się podczas przygotowywania materiału do projekcji.

Twórcy twierdzą, że Netflix poinformował ich, iż zaszyfrowana wersja musi zostać odblokowana. Producent miał więc przekazać platformie niezaszyfrowany DCP, a przedstawiciele Op Fortitude mieli dodatkowo zwrócić uwagę, że materiał powinien zostać usunięty po zakończeniu projekcji. I wtedy sytuacja zaczęła się komplikować.

Najpierw „skradziony”, później „zaginiony”

Według przedstawionej w pozwie wersji wydarzeń producent miał oczekiwać informacji dotyczącej odbioru nośnika. Przez pewien czas nie otrzymał jednak instrukcji pozwalających na jego odzyskanie.

Następnie jeden z przedstawicieli Netflixa miał skontaktować się z producentami, informując o zaginięciu lub kradzieży większej liczby dysków z hollywoodzkiego biura firmy. W korespondencji dotyczącej konkretnego materiału miał pojawić się nawet temat „Skradziony DCP”.

Netflix miał poinformować producentów, że sprawą zajmuje się firmowy zespół bezpieczeństwa. Według pozwu twórcy „Fortitude” nie otrzymali jednak szczegółowych informacji dotyczących prowadzonego postępowania. Później sposób opisywania sprawy miał się zmienić. Zamiast mówić o skradzionym materiale, Netflix miał określać DCP jako „zaginiony”.

Dla producenta ta różnica ma ogromne znaczenie.

Twórcy twierdzą, że stracili najważniejszy atut filmu Afram argumentuje, że „Fortitude” miał szczególną wartość właśnie dlatego, że był jeszcze niepublikowany. Przed premierą film mógł być oferowany kolejnym dystrybutorom jako ekskluzywna, gotowa produkcja z gwiazdorską obsadą. Zaginięcie niezaszyfrowanej kopii miało według producenta zagrozić tej ekskluzywności.

W pozwie Afram zarzuca Netflixowi, że firma nie potraktowała sprawy z należytą powagą. Producent uważa również, że późniejsze przedstawianie materiału jako „zaginionego”, zamiast „skradzionego”, miało zminimalizować wagę incydentu. To właśnie te zarzuty są jednym z fundamentów żądania 105 mln dolarów.

Netflix miał wiedzieć, że kopia nie jest zaszyfrowana

Jeszcze poważniej wygląda kwestia samego sposobu przechowywania filmu. Według pozwu Netflix miał wiedzieć, że otrzymana kopia „Fortitude” nie była zaszyfrowana. Twórcy mieli jednocześnie przekazać instrukcję dotyczącą jej usunięcia po zakończeniu projekcji.

Jeżeli zarzuty producenta okażą się prawdziwe, problem nie sprowadzałby się więc wyłącznie do zagubienia fizycznego nośnika. Chodziłoby również o sposób postępowania z materiałem, który był jeszcze przed premierą i miał znaczną wartość komercyjną.

Afram twierdzi, że Netflix miał możliwość stworzenia nowego DCP, ponieważ firma posiadała już niezaszyfrowany materiał. Jednocześnie producent uważa, że nie rozwiązywało to problemu związanego z utratą kontroli nad konkretną kopią.

Dlaczego przedpremierowy film jest tak cenny?

W przypadku dużych produkcji filmowych wyciek może być kosztowny nie tylko ze względu na możliwość pirackiego udostępnienia filmu. Równie ważne są prawa do pierwszego pokazu, negocjacje z dystrybutorami, kampania marketingowa i kontrola nad momentem publikacji.

Film z gwiazdorską obsadą może być oferowany kilku potencjalnym nabywcom. Każdy z nich chce jednak mieć pewność, że materiał pozostaje poufny.

„Fortitude” miał dodatkowo szczególną wartość ze względu na nazwiska znajdujące się w obsadzie. Nicholas Cage, Ben Kingsley i Ron Perlman to aktorzy o rozpoznawalności, która może przyciągać uwagę zarówno dystrybutorów, jak i widzów.

Producent przekonuje więc, że zaginięcie kopii nie było zwykłym problemem logistycznym.

Netflix ma własny sposób przechowywania filmów

Cała sprawa dotyka także technicznego aspektu dystrybucji filmów.

Zaszyfrowany DCP pozwala chronić materiał podczas przekazywania go podmiotom zewnętrznym. Netflix ma jednak stosować własny model pracy, w którym niezaszyfrowana wersja może pełnić funkcję wewnętrznej kopii głównej.

Taki materiał powinien pozostawać w kontrolowanym środowisku i służyć do przygotowywania kolejnych kopii przeznaczonych do dystrybucji.

W przypadku „Fortitude” producent twierdzi, że właśnie ta kopia znalazła się w sytuacji, w której nie można było jednoznacznie ustalić jej dalszych losów.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Netflix pozwany o 105 mln dolarów. Zgubili nieopublikowany film z Nicholasem Cage’em
 0