Neuralink, firma Elona Muska zajmująca się implantami mózgowymi, zapowiedziała rozszerzenie produkcji swojego interfejsu mózg-komputer na znacznie większą skalę oraz przejście na w pełni zautomatyzowany proces chirurgiczny.
Taką informację Musk przekazał we wpisie w serwisie X. To sygnał, że Neuralink chce wyjść poza ograniczone testy kliniczne i zbliżyć się do realnego wdrażania swojej technologii. Zapowiedź pojawia się po dwóch latach intensywnych testów oraz procesu regulacyjnego.
Od problemów z regulatorem do badań na ludziach
Pierwsze próby wszczepiania implantów u ludzi ruszyły w 2024 roku, po tym jak amerykańska FDA początkowo odrzuciła wniosek firmy ze względów bezpieczeństwa. Chodziło m.in. o kwestie związane z baterią, możliwością usunięcia implantu oraz samym zabiegiem. Po przeprowadzeniu zmian Neuralink otrzymał zgodę na badania z udziałem pacjentów z ciężkimi urazami rdzenia kręgowego.
Neuralink will start high-volume production of brain-computer interface devices and move to a streamlined, almost entirely automated surgical procedure in 2026.
— Elon Musk (@elonmusk) December 31, 2025
Device threads will go through the dura, without the need to remove it. This is a big deal. https://t.co/nfNmtFHKsp
Próby były dość obiecujące. Dzięki implantowi jeden z pierwszych pacjentów, na którym przeprowadzono eksperyment, był w stanie przeglądać internet, grać w gry i korzystać z mediów społecznościowych, sterując komputerem wyłącznie za pomocą sygnałów z mózgu.
Jak działa implant Neuralink
Implant odczytuje aktywność mózgu i zamienia ją na cyfrowe polecenia. W mózgu umieszczane są setki mikroskopijnych elektrod osadzonych na bardzo cienkich, elastycznych włóknach, cieńszych niż ludzki włos. Sygnały trafiają do zewnętrznego urządzenia, które interpretuje intencje użytkownika i przekłada je na konkretne działania, takie jak ruch kursora czy obsługa urządzeń.
Coraz więcej pacjentów i nowe finansowanie
We wrześniu 2025 roku Neuralink poinformował, iż implant otrzymało już 12 osób z zaawansowanym paraliżem. Pacjenci ci potrafili obsługiwać narzędzia elektroniczne wyłącznie za pomocą myśli. W tym samym roku firma pozyskała 650 mln dolarów nowego finansowania, co pokazało, że inwestorzy wierzą w medyczny potencjał tej technologii.
Automatyzacja operacji jako kolejny krok
Obecnie Neuralink chce przejść na w pełni zautomatyzowany zabieg wszczepiania implantu. Już dziś kluczową rolę odgrywa specjalny robot chirurgiczny, który umieszcza włókna w tkance mózgowej z dokładnością niemożliwą do osiągnięcia ludzką ręką. Pełna automatyzacja całego procesu ma zapewnić większą precyzję oraz bezpieczeństwo.
Pierwszy oficjalny pacjent Neuralinka chce drugiego implantu
Noland Arbaugh, pierwszy oficjalny pacjent Neuralink powiedział kilka miesięcy temu, że chce wszczepienia drugiego implantu, tym razem umieszczonego bezpośrednio w rdzeniu kręgowym. Jego zdaniem perspektywa połączenia dwóch urządzeń w jedną całość zapewni znacznie lepsze możliwości. Przyznał, iż czeka na ten zabieg z wyjątkowym entuzjazmem.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Neuralink szykuje masową produkcję implantów mózgowych. To kolejny krok firmy Muska