Nie wyjął karty SIM. Skończył przed sądem wojskowym i stracił wolność

Aktualności Telekomunikacja Obserwuj nas w Google

Nie wyjął karty SIM. Skończył przed sądem wojskowym i stracił wolność

Brytyjski żołnierz zignorował rozkaz wyjęcia karty SIM przed wyjazdem na ćwiczenia do Estonii. Niedługo później hakerzy wykradli z jego telefonu intymne zdjęcia i zaczęli go szantażować. Sprawa skończyła się przed sądem wojskowym, degradacją i wyrokiem 10 miesięcy aresztu.

Wyjęcie karty SIM z telefonu nie należy do szczególnie skomplikowanych operacji. Wystarczy spinacz, kilkanaście sekund i odrobina cierpliwości. Brytyjski kapral Daniel Barton-Kennedy uznał jednak, że wojskowe procedury bezpieczeństwa są tylko niezobowiązującą sugestią. Ta decyzja kosztowała go znacznie więcej niż nowy smartfon.

Jak opisuje Ars Technica, powołując się na dokumenty brytyjskiego sądu wojskowego, żołnierz służył w 1. batalionie Duke of Lancaster's Regiment. W styczniu 2026 roku jego jednostkę skierowano na ćwiczenia Eastern Warrior do estońskiej miejscowości Tapa, położonej około 145 kilometrów od granicy z Rosją.

Rozkaz był prosty. Wyjmij kartę SIM i wyłącz lokalizację

Jeszcze przed wyjazdem, 7 stycznia, żołnierze otrzymali wyraźne instrukcje dotyczące korzystania z prywatnej elektroniki. Mieli usunąć karty SIM z telefonów, wyłączyć usługi lokalizacyjne oraz korzystać z zaufanej sieci VPN.

Po przybyciu do Estonii dowódcy kilkukrotnie przypominali o tych zasadach. Barton-Kennedy mimo wszystko ich nie przestrzegał.

Konsekwencje pojawiły się błyskawicznie. 19 stycznia kapral zgłosił dowódcy plutonu, że nieznana osoba zdobyła jego nagie zdjęcia zapisane w telefonie i zidentyfikowała go w mediach społecznościowych. Szantażysta zażądał pieniędzy w zamian za niewykorzystywanie kompromitujących materiałów.

Żołnierz początkowo zapłacił 100 funtów, czyli około 490 zł. Kiedy jednak przestępca zażądał kolejnych 250 funtów, wojskowy odmówił i zdecydował się powiadomić przełożonych.

Nie ujawniono dokładnie, w jaki sposób napastnik uzyskał dostęp do zdjęć. Nie ma też publicznie przedstawionych dowodów, że za atakiem stały rosyjskie służby. Sam fakt niewyjęcia karty SIM nie oznacza automatycznie możliwości przejęcia telefonu, ale złamanie procedur zwiększyło zagrożenie dla bezpieczeństwa operacji.

Dziesięć miesięcy za zlekceważenie rozkazu

Sprawa trafiła przed sąd wojskowy. Podczas rozprawy 30 lipca Barton-Kennedy przyznał się do niewykonania zgodnego z prawem rozkazu. Został zdegradowany i skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w wojskowym zakładzie dyscyplinarnym.

Żołnierz, który miał za sobą ponad siedem lat służby, próbował tłumaczyć swoje zachowanie sytuacją rodzinną. Twierdził, że bez telefonu nie mógłby skontaktować się z córką w dniu jej urodzin ani ze swoją ciężarną partnerką.

Argumenty nie przekonały sądu. Wojskowy odwołał się od wyroku, ale w sierpniu 2026 roku jego apelację oddalono.

Brytyjska armia podkreśla, że procedury dotyczące urządzeń elektronicznych służą ochronie żołnierzy i bezpieczeństwa operacyjnego. Ich naruszanie może prowadzić do poważnych konsekwencji dyscyplinarnych.

Historia pokazuje również, jak skuteczną bronią przeciwko żołnierzom mogą być ich własne smartfony. Nie trzeba przejmować tajnych dokumentów ani włamywać się do wojskowych systemów, jeśli można wykorzystać prywatne informacje do szantażu.

Barton-Kennedy chciał zachować kontakt z rodziną, a ostatecznie nawiązał kontakt z hakerem, stracił pieniądze, stopień wojskowy i wolność. I wszystko zaczęło się od karty SIM, której wyjęcie zajęłoby kilkanaście sekund.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nie wyjął karty SIM. Skończył przed sądem wojskowym i stracił wolność
 0