App Tracking Transparency (ATT), czyli system, w ramach którego aplikacje na iPhone'a pytają o zgodę na telemetrię, zostanie w Unii Europejskiej złagodzony. Siłą rzeczy zmiana dotknie też Polski, a jest to bezpośredni efekt postępowania niemieckiego urzędu antymonopolowego.
Każdy, kto ma iPhone'a, zapewne doskonale kojarzy charakterystyczne okno z pytaniem, czy dana aplikacja może śledzić użytkownika w innych aplikacjach i witrynach. Niemcy zauważyli, że taka prezentacja mogła zniechęcać użytkowników do udzielenia zgody, jednocześnie stawiając Apple w korzystniejszej sytuacji niż deweloperów zewnętrznych. Dlatego spółka z Cupertino musi pozwolić deweloperom w UE na wykorzystanie alternatywnego ekranu zgody.
Oczywiście nadal będą musieli zapytać o pozwolenie, ale samo zapytanie ma być mniej alarmujące. Zamiast wyskakującego okna komunikat zajmie całą stronę, termin śledzenie zostanie usunięty, a przyciski zyskają klasyczne opisy Zezwól lub Odrzuć – nie zawoalowany w ocenie regulatora zwrot Poproś aplikację o nieśledzenie. Twórcy apek zyskają ponadto opcję dodania linku wyjaśniającego cel gromadzenia danych.
Polacy na pewno odczują
Co ciekawe, w Polsce – obok Niemiec, Francji, Włoch oraz Rumunii – ze względów prawnych dostaniemy tylko nową, zaktualizowaną wersję ATT. To oznacza, że polscy użytkownicy iPhone'ów rzeczywiście powinni odczuć zmianę. Dodajmy, że wejdzie ona w życie już niebawem, konkretniej wraz z iOS 27.2.
Inna sprawa, że na samym komunikacie się nie kończy. Aplikacje będą mogły zapytać o zgodę ponownie i jeśli użytkownik odmówi za pierwszym razem, twórca aplikacji będzie mógł ponownie poprosić o odpowiednie uprawnienie po upływie roku od poprzedniej decyzji. Dlaczego to ma znaczenie? ATT mocno uderzył w firmy utrzymujące się z reklam spersonalizowanych. Użytkownicy często wybierają opcję zabraniającą śledzenia, przez co aplikacje mają mniej danych potrzebnych do profilowania reklam.
Unia: niesprawiedliwe zasady
Teoretycznie telemetria nie jest niczym pożądanym, a firmy takie jak Meta nie mają u konsumentów dobrej opinii, ale urzędnicy zwrócili uwagę na pewną asymetrię zasad. Apple wymagało od zewnętrznych aplikacji wyświetlania ATT, podczas gdy własne aplikacje firmy mogą korzystać z danych zgromadzonych w ekosystemie bez identycznego komunikatu.
Apple argumentuje natomiast, że ATT jest mechanizmem chroniącym prywatność użytkowników. Niemniej jednak, podkreślmy, Apple nie likwiduje pytania o zgodę na śledzenie. Zmienia jednak język i wygląd komunikatu tak, aby był bardziej neutralny i mniej odstraszający. Dla twórców aplikacji reklamowych może to mieć spore znaczenie, gdyż bardziej neutralny ekran potencjalnie może skłonić większą liczbę osób do wyrażenia zgody.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Niemcy wymusili zmianę w iPhonie. Polacy na pewno ją odczują