Wokół Nothing zrobiło się gorąco po publikacji artykułu sugerującego, że producent smartfonów planuje wycofanie się z co najmniej 12 rynków oraz przeprowadza szeroko zakrojone zwolnienia.
Według tych informacji redukcje miały objąć nawet 40% załogi, a szczególnie mocno ucierpieć miały zespoły badawczo-rozwojowe w Chinach i Londynie. Na zarzuty zareagował współzałożyciel firmy, Akis Evangelidis, który stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom, określając je mianem „fake news”.
Restrukturyzacja zamiast masowych zwolnień
Przedstawiciel Nothing przyznał, że firma przechodzi reorganizację przygotowującą ją do kolejnego etapu rozwoju. W jej ramach powstają nowe jednostki biznesowe, a poszczególne kraje mają zostać połączone w regionalne centra zarządzania, co ma usprawnić działalność i ograniczyć koszty operacyjne. Evangelidis nie ukrywa, że zmiany wpłynęły na część stanowisk, jednak jego zdaniem skala redukcji zatrudnienia została znacząco wyolbrzymiona.
Przedstawiciel Nothing przyznał, że firma przechodzi reorganizację przygotowującą ją do kolejnego etapu rozwoju.
Spór również o wyniki sprzedaży
Raport podawał również, że nowy Nothing Phone (4b) sprzedał się od premiery w zaledwie 20 tys. egzemplarzy. Firma zdecydowanie temu zaprzecza. Według Evangelidisa smartfon znalazł 29 537 nabywców już w pierwszym dniu sprzedaży, ustanawiając rekord w swoim segmencie cenowym. Współzałożyciel Nothing zaapelował przy tym do mediów o rzetelne weryfikowanie informacji i zachowanie standardów dziennikarskich, podkreślając, że decyzje dotyczące zatrudnienia nigdy nie są podejmowane pochopnie.

Kto ma rację?
Autorzy pierwotnego raportu nie wycofują się ze swoich ustaleń. Twierdzą, że przed publikacją dali Nothing wystarczająco dużo czasu na odniesienie się do zarzutów, a firma nie przedstawiła oficjalnego stanowiska. W efekcie redakcja nadal podtrzymuje swoje informacje.
Na razie trudno jednoznacznie ocenić, która ze stron ma rację. Jeśli jednak dane sprzedażowe przekazane przez Nothing są prawdziwe, oznaczałoby to, że przynajmniej część pierwotnych doniesień zawierała poważne nieścisłości. Jednocześnie sama restrukturyzacja i ograniczenie części etatów nie byłyby niczym zaskakującym, zwłaszcza teraz, kiedy rynek znajduje się w kryzysie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nothing odpowiada na doniesienia o wycofaniu z 12 rynków. Firma mówi o „fake news”