TikTok od lat uchodzi za platformę, która najlepiej rozumie swoich użytkowników. To właśnie algorytm rekomendacji był jednym z najważniejszych powodów globalnego sukcesu aplikacji. Najnowsze badanie pokazuje jednak niepokojący trend. Okazuje się, że osoby zakładające nowe konto są od pierwszych minut bombardowane materiałami tworzonymi przez sztuczną inteligencję.
Według analizy przeprowadzonej przez firmę Kapwing niemal 60 proc. filmów wyświetlanych nowym użytkownikom na stronie „Dla Ciebie” stanowią materiały określane mianem AI slop, czyli niskiej jakości treści generowanych masowo przez algorytmy.
Nowy użytkownik TikToka trafia do świata stworzonego przez AI
Autorzy raportu przeanalizowali 10 742 filmy opublikowane w 20 najpopularniejszych kategoriach TikToka. Dodatkowo sprawdzono pierwszych 500 materiałów wyświetlonych całkowicie nowemu kontu, które nie dostarczyło jeszcze aplikacji żadnych informacji o swoich zainteresowaniach. Wyniki okazały się zaskakujące. Spośród pierwszych 500 rekomendowanych materiałów aż 294 zakwalifikowano jako treści generowane przez sztuczną inteligencję lub masowo produkowane przy pomocy narzędzi AI.
Kapwing definiuje takie materiały jako filmy wykorzystujące sztucznie wygenerowane obrazy, syntetyczne głosy, automatycznie pisane scenariusze oraz niskiej jakości kompilacje tworzone praktycznie bez udziału człowieka. Oznacza to, że dla wielu osób pierwsze spotkanie z TikTokiem odbywa się dziś głównie za pośrednictwem treści stworzonych przez algorytmy, a nie przez prawdziwych twórców.
Jeszcze kilka lat temu media społecznościowe przyciągały użytkowników autentycznością i kreatywnością twórców. Dziś coraz częściej pierwsze wrażenie po uruchomieniu aplikacji tworzą materiały wygenerowane przez algorytmy.
Treści dla dzieci okazały się najbardziej nasycone materiałami AI
Szczególne obawy budzą wyniki dotyczące kategorii przeznaczonych dla najmłodszych odbiorców. Badanie wykazało, że aż 57 proc. materiałów oznaczonych jako treści dla dzieci stanowią filmy generowane przez sztuczną inteligencję. To najwyższy wynik spośród wszystkich analizowanych kategorii.
Jeszcze bardziej niepokojąco prezentują się dane dotyczące konkretnych hashtagów. W przypadku oznaczenia #CartoonKids aż 97 na 100 przeanalizowanych filmów zostało wygenerowanych maszynowo. Hashtagi #cartoons oraz #babysong osiągnęły poziom 83 proc., natomiast #forkids zanotował wynik 79 proc.
Filmy tego typu często przedstawiają znane postacie z bajek w absurdalnych sytuacjach. Bohaterowie mówią syntetycznymi głosami, animacje zawierają liczne błędy, a przekazywane informacje bywają całkowicie nieprawdziwe. Eksperci ostrzegają, że najmłodsi użytkownicy mogą mieć trudności z odróżnieniem poprawnych treści edukacyjnych od materiałów zawierających błędy.
Nauka i zdrowie również przegrywają z AI
Problem nie ogranicza się wyłącznie do treści dziecięcych. Wysoki udział materiałów generowanych przez sztuczną inteligencję odnotowano także w kategoriach edukacyjnych. Filmy dotyczące nauki osiągnęły poziom 35 proc. treści AI. Niewiele niższe wyniki uzyskały materiały związane ze zdrowiem oraz historią.
To właśnie te obszary budzą największe obawy badaczy. Nieścisłości lub całkowicie fałszywe informacje publikowane w filmach dotyczących zdrowia, historii czy nauki mogą wprowadzać odbiorców w błąd i utrwalać nieprawdziwe przekonania. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku treści związanych z fitnessem, modą oraz muzyką. W tych kategoriach udział materiałów generowanych przez AI nie przekraczał dwóch procent.
Algorytm TikToka stawia na masowość
TikTok od początku opierał swój sukces na niezwykle skutecznym systemie rekomendacji. Algorytm analizuje czas oglądania, polubienia, komentarze i sposób przewijania filmów, a następnie dostosowuje treści do preferencji użytkownika. Problem polega na tym, że nowe konto nie posiada jeszcze historii aktywności. Algorytm musi więc samodzielnie zdecydować, jakie materiały wyświetlić.
Badanie Kapwing sugeruje, że obecnie najłatwiej dostępne i najliczniejsze są właśnie filmy generowane przez sztuczną inteligencję. Produkowanie takich materiałów zajmuje zaledwie kilka minut, dlatego twórcy oraz farmy treści mogą publikować ich setki każdego dnia.
To prowadzi do sytuacji, w której algorytm promuje materiały łatwe do masowej produkcji kosztem oryginalnych nagrań tworzonych przez ludzi.
TikTok próbuje walczyć z problemem
Platforma zdaje sobie sprawę z narastającego problemu. Pod koniec 2025 roku TikTok wprowadził funkcję pozwalającą użytkownikom ograniczać liczbę materiałów generowanych przez AI pojawiających się w rekomendacjach. Firma rozwija również programy edukacyjne związane ze sztuczną inteligencją. Według autorów raportu obecne działania nie przynoszą jednak oczekiwanych rezultatów. Dane wskazują, że nowe konta nadal otrzymują ogromną liczbę materiałów tworzonych automatycznie.
YouTube wypada znacznie lepiej
Autorzy badania porównali TikToka z YouTube Shorts. Wyniki okazały się bardzo niekorzystne dla chińskiej platformy. W przypadku YouTube około 21 proc. filmów rekomendowanych nowym użytkownikom stanowiły treści generowane przez AI. To niemal trzykrotnie mniej niż na TikToku.
YouTube w ostatnich miesiącach zaostrzył walkę z nieautentycznymi materiałami. Na początku 2026 roku platforma usunęła 16 kanałów posiadających łącznie prawie pięć miliardów wyświetleń za naruszanie zasad dotyczących sztucznie generowanych treści.
Czy AI staje się nową twarzą TikToka?
Autorzy raportu podkreślają, że badanie posiada pewne ograniczenia. Klasyfikacja materiałów była przeprowadzana ręcznie, dlatego część ocen mogła mieć charakter subiektywny. Nie zmienia to jednak skali zjawiska. Analiza ponad 10 tys. filmów pokazuje wyraźnie, że treści generowane przez sztuczną inteligencję stały się jednym z dominujących elementów ekosystemu TikToka.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nowe badanie obnaża TikToka. Większość filmów to AI slop