Nowy filmowy Street Fighter na pierwszym zwiastunie. Tym razem to może się udać


Nowy filmowy Street Fighter na pierwszym zwiastunie. Tym razem to może się udać

Po krótkim teaserze zaprezentowanym podczas The Game Awards, w sieci pojawił się wreszcie pełnoprawny zwiastun filmu Street Fighter. Blisko trzyminutowy materiał daje dobre wyobrażenie o tonie produkcji, która będzie głośna, absurdalna i zamierza wiernie trzymać się pierwowzoru. 

Twórcy wyraźnie postawili na ukłon w stronę fanów serii. W zwiastunie nie brakuje odniesień do klasycznych odsłon, takich jak Street Fighter II. Widzimy m.in. scenę, w której Ken demoluje samochód, dokładnie tak, jak w kultowych bonusowych etapach gry. Pojawia się także Ryu ładujący słynny Hadoken, a także humorystyczne nawiązania do charakterystycznych cech postaci, jak choćby potężne uda Chun-Li. Całość utrzymana jest w lekkim, przerysowanym stylu, który może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Blisko trzyminutowy materiał daje dobre wyobrażenie o tonie produkcji, która będzie głośna, absurdalna i zamierza wiernie trzymać się pierwowzoru.

Prosta fabuła, znane schematy

Historia nie próbuje odkrywać gatunku na nowo. Oś fabularna skupia się na wielkim turnieju, do którego Chun-Li rekrutuje wojowników z całego świata, pełniąc rolę liderki. W tle rozwija się zaś konflikt między Kenem i Ryu, a głównym zagrożeniem pozostaje M. Bison, tradycyjnie zamieszany w globalną intrygę. Reszta bohaterów zajmuje się głównie walką i rzucaniem sarkastycznych tekstów.

Reżyser i gwiazdorska obsada

Za kamerą stanął Kitao Sakurai, znany m.in. z filmu Bad Trip oraz pracy przy The Eric Andre Show. Jego doświadczenie sugeruje, że film może celować w świadomie absurdalny, humorystyczny ton.

Obsada prezentuje się imponująco. W głównych rolach zobaczymy Noah Centineo jako Kena oraz Andrew Koji jako Ryu. Towarzyszą im m.in. Jason Momoa jako Blanka oraz, znana z Cobra Cai Rayna Vallandingham jako Juli czy Curtis Jackson w roli Balroga.

Trzecie podejście do kultowej marki

To już trzecia próba przeniesienia Street Fightera na duży ekran. Film z 1994 roku zapisał się w historii jako jedna z najgorszych adaptacji gier (również dzięki roli Raúl Juliá jako M. Bison), natomiast Street Fighter: The Legend of Chun-Li również wypadło fatalnie, więc ta marka dotychczas nie miała szczęścia w przenoszeniu na srebrny ekran.  Nowa produkcja ma szansę odwrócić tę tendencję, zwłaszcza jeśli utrzyma balans między widowiskową akcją a świadomą, lekką konwencją.

Premiera już jesienią

Film Street Fighter trafi do kin 16 października. Wszystko wskazuje na to, że będzie to produkcja skierowana przede wszystkim do fanów serii, ale z potencjałem, by przyciągnąć także szerszą publiczność spragnioną efektownej rozrywki.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nowy filmowy Street Fighter na pierwszym zwiastunie. Tym razem to może się udać
 0