Apple szykuje najtańszego MacBooka od lat, a nowe przecieki rzucają światło na to, jakie kompromisy będzie trzeba zaakceptować za niską cenę. Dane pojawiły się na chińskim serwisie Weibo i zostały potwierdzone przez AppleInsider oraz MacRumors - pochodzą podobno z technicznej analizy wewnętrznej wersji testowej macOS.
Laptop ma kosztować około 699 dolarów i trafić na rynek 4 marca. Brzmi jak okazja, ale lista jego brakujących funkcji także "robi wrażenie". Wyświetlacz nie będzie obsługiwał technologii True Tone, a jego jasność prawdopodobnie spadnie poniżej 500 nitów dostępnych w MacBooku Air. To pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami Marka Gurmana z Bloomberga, który wspominał o "tańszym wyświetlaczu LCD".
Pamięć masowa ma być ograniczona do 256 GB i 512 GB, bez opcji 1 TB i powyżej. Co więcej, dysk SSD będzie prawdopodobnie wolniejszy niż w obecnych MacBookach z powodu zastosowania tylko jednego układu NAND. Do tego dołóżcie brak szybkiego ładowania i podświetlenia klawiatury.
Tani MacBook kontra MacBook Air
Największym zaskoczeniem jest jednak zastosowanie chipa z linii iPhone, prawdopodobnie A18 Pro, zamiast układu z rodziny M. To oznacza brak nowego układu bezprzewodowego Apple N1, a co za tym idzie: brak Wi-Fi 7, Bluetooth 6 i Thread oraz ograniczoną niezawodność AirDrop i hotspotu.
Pamięć masowa ma być ograniczona do 256 GB i 512 GB
Po zsumowaniu tych ograniczeń nowy MacBook przypomina model Air z 2017 roku. Tamten też nie miał True Tone, świecił na poziomie zaledwie 300 nitów i oferował maksymalnie 512 GB pamięci. Różnica? Chip A18 Pro pokona stary procesor w każdym benchmarku, ale pod względem codziennego użytkowania oba laptopy mogą być zaskakująco podobne w odczuciu.
Miejmy nadzieję, że 4 marca dowiemy się wszystkiego.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nowy MacBook za 699 dolarów. Świetna cena, ale co wycięto?