Dwóch entuzjastów dronów może właśnie przejść do historii. Konstruktorzy Aidan i Ben pochwalili się rekordowym lotem swojego drona Blackbird, który osiągnął zawrotną prędkość 730 km/h. Co chyba najbardziej imponujące w tym przypadku, jest to wynik, który zbliża niewielką konstrukcję do prędkości osiąganych przez samoloty pasażerskie podczas przelotu.
Tym samym duet pobił wcześniejszy rekord ustanowiony przez konkurencyjny zespół Bellów, których dron Peregreen V4 rozpędził się wcześniej do około 656 km/h. Poprzednia konstrukcja Aidana i Bena pod koniec 2025 roku osiągnęła natomiast „zaledwie” 626 km/h.
Konstruktorzy Aidan i Ben pochwalili się rekordowym lotem swojego drona Blackbird, który osiągnął zawrotną prędkość 730 km/h.
Sekret tkwił w specjalnych śmigłach z włókna węglowego
Kluczowym elementem całego projektu okazały się niestandardowe śmigła wykonane ręcznie z włókna węglowego. Konstruktorzy zastosowali łopaty o bardzo agresywnym kącie nachylenia, zoptymalizowane pod ekstremalnie wysokie prędkości lotu. Dzięki temu śmigła pracowały wydajniej przy ogromnym przepływie powietrza.
Ciekawostką są również charakterystyczne ząbkowane krawędzie łopat. Tego typu rozwiązanie pomaga stabilizować przepływ powietrza i ogranicza zjawisko przeciągnięcia aerodynamicznego. W praktyce pozwala to utrzymać kontrolę nad śmigłami nawet przy parametrach, które dla większości konstrukcji byłyby już niemożliwe do osiągnięcia. Oczywiście taka konfiguracja ma też wady. Dron gorzej radzi sobie przy starcie i zawisie, zużywając znacznie więcej energii przy niskich prędkościach.
Rekord okupiony katastrofą
Pierwsze testy zakończyły się dramatycznie. Przy ogromnej prędkości pojawiły się problemy z łącznością wynikające m.in. z przeciążenia sygnału i efektu Dopplera. Dron utracił kontakt z kontrolerem i rozbił się wiele kilometrów dalej. Konstruktorzy byli jednak przygotowani na taki scenariusz i mieli drugi egzemplarz gotowy do lotu.
Podczas kolejnych prób udało się osiągnąć rekordowe 730 km/h przy locie z wiatrem. Po uwzględnieniu warunków pogodowych średnia z obu przelotów wyniosła około 685 km/h, co i tak wystarczyło do pobicia obecnego rekordu świata.
Oficjalny rekord dopiero przed nimi
Choć ostatni egzemplarz Blackbirda został uszkodzony podczas twardego lądowania po wyczerpaniu baterii, konstruktorzy zapowiadają już kolejne próby. Tym razem celem ma być oficjalne uznanie rekordu.
Co ciekawe, twórcy projektu udostępniają część porad dotyczących budowy superszybkich dronów w internecie. Wiele elementów konstrukcji można nawet wydrukować samodzielnie przy użyciu drukarki 3D, więc zainteresowani tematem mogą podjąc własne próby budowy takich urządzeń.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nowy rekord prędkości dronów. To już prawie poziom samolotów pasażerskich