Nowy Steam Controller wyprzedany na pniu. Gracze znów przegrywają z botami i scalperami


Nowy Steam Controller wyprzedany na pniu. Gracze znów przegrywają z botami i scalperami

Wczoraj na rynku zadebiutował Steam Controller i premiera nowego kontrolera od Valve nie przebiegła spokojnie. Wyceniony na 99 dolarów (419 zł), zniknął z magazynów niemal natychmiast po uruchomieniu sprzedaży na platformie Steam. Błyskawiczny sukces sprzedażowy przyniósł jednak także chaos, bo użytkownicy zgłaszali problemy z finalizacją zamówień i błędy płatności.

Jak to często bywa przy gorących premierach sprzętowych, do akcji wkroczyli scalperzy. Na eBay pojawiły się oferty z potwierdzonymi preorderami w cenach sięgających nawet 300 dolarów. Co więcej, część z nich znalazła już nabywców, a wiele zakończonych aukcji przekraczało poziom 200 dolarów, co pokazuje skalę popytu i gotowość graczy do przepłacania.

Obecnie kontroler pozostaje niedostępny, choć niektórzy użytkownicy donoszą o krótkich momentach powrotu produktu do sprzedaży. Valve nie podało jeszcze konkretnej daty kolejnej partii. Sytuację komplikują dodatkowo przeciążenia systemu zakupowego Steam, które uniemożliwiły wielu osobom dokończenie transakcji.

Wyceniony na 99 dolarów (419 zł), zniknął z magazynów niemal natychmiast po uruchomieniu sprzedaży na platformie Steam.

Steam Controller
 

Solidny sprzęt, ale nie bez wad

W recenzjach kontroler zebrał dobre opinie, bo oceniono go na 4/5 gwiazdek, ale pojawiają się też uzasadnione głosy krytyki. Chwalona jest ergonomia i funkcjonalność, szczególnie dla użytkowników Steam Decka. Urządzenie krytykowane jest z kolei za powiązane z ekosystememem Steam, co ogranicza jego uniwersalność względem konkurencyjnych rozwiązań, takich jak Xbox Series Controller. Sama budowa wydaje się zaś mocno "plastikowa", a ergonomia również pozostawia nieco do życzenia (gałki są mocno wycofane za sprawą trackpadów). Pad Valve nie oferuje też spustów adaptacyjnych lub haptycznych. 

Co ze Steam Machine?

Warto przypomnieć, że Steam Controller miał pierwotnie zadebiutować razem z platformą Steam Machine. Projekt ten jednak napotkał problemy, głównie przez rosnące koszty komponentów, i jego premiera została przesunięta. Sam kontroler uniknął tych trudności, ale padł ofiarą innego zjawiska: automatycznych botów wykupujących zapasy.

Na razie pozostaje uzbroić się w cierpliwość i… odświeżać stronę sklepu. Valve nie zdradza planów, ale zainteresowanie produktem jasno pokazuje, że kolejne dostawy są tylko kwestią czasu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nowy Steam Controller wyprzedany na pniu. Gracze znów przegrywają z botami i scalperami
 0