PS6 może być tańsze od nowego Xboxa. Czy będzie słabsze?


PS6 może być tańsze od nowego Xboxa. Czy będzie słabsze?

Microsoft zapowiada wielki powrót do walki o koronę wydajności. Firma ujawniła szczegóły dotyczące Project Helix, czyli nowej generacji konsoli Xbox, która według deklaracji producenta ma być najmocniejszym sprzętem swojej generacji. Problem w tym, że choć przewaga nad PS6 może istnieć na papierze, eksperci nie są przekonani, czy gracze faktycznie ją odczują.

Według analiz ujawnionych specyfikacji, Project Helix ma oferować wyraźnie lepsze parametry od konkurencyjnej konsoli Sony. W przeciekach pojawiają się informacje o około 25% wyższej mocy obliczeniowej, lepszej przepustowości front-endu, wyższych osiągach w geometrii i renderingu pikseli, a także znacznie większej pamięci cache.

Brzmi imponująco, ale specjaliści z Digital Foundry studzą nastroje. Ich zdaniem różnica między nowym Xboxem a PS6 nie będzie na tyle duża, by przełożyć się na spektakularne skoki jakości w praktyce.

Według analiz ujawnionych specyfikacji, Project Helix ma oferować wyraźnie lepsze parametry od konkurencyjnej konsoli Sony... przynajmniej na papierze.

Papier przyjmie wszystko, ale liczy się praktyka

To właśnie tutaj pojawia się kluczowy problem. Wyższe TFlopsy i lepsze wskaźniki techniczne wyglądają świetnie w prezentacjach marketingowych, jednak realne różnice w grach mogą okazać się niewielkie. Eksperci sugerują, że przewaga Microsoftu raczej nie przełoży się na całkowicie nową klasę doświadczeń, np. pełny path tracing tam, gdzie PS6 oferowałoby jedynie klasyczne RT. Innymi słowy: Project Helix może być mocniejszy, ale niekoniecznie na tyle, by zdetronizować Sony samą specyfikacją.

PS6 może wygrać kosztami produkcji

Pomimo komentarzy Digital Foundry, znany informator Kepler_L2, kojarzony głównie z przeciekami na temat GPU, napisał, że różnica między PS6 a Project Helix będzie większa niż różnica między PlayStation 5 a Xbox Series X. „W przypadku Magnusa (projektu APU Helix) to ~25% wyższy współczynnik TFlops/Tex, ~33% wyższy współczynnik Front-end BW, współczynnik Geom i Pixel Rate, a także 140% więcej LLC i 20% większa przepustowość pamięci” – napisał Kepler_L2. Sam jednak przyznaje, że nie należy więc oczekiwać scenariusza, w którym jedna konsola odpala grę w 60 FPS, a druga ledwo dobija do 30 FPS.

Ciekawie wygląda też kwestia samej konstrukcji układu. Według przecieków nowy Xbox ma korzystać z dużego chipu o powierzchni przekraczającej 400 mm², prawdopodobnie w bardziej złożonym układzie składającym się z dwóch części (dual-desing). To rozwiązanie może zapewnić lepsze osiągi, ale jednocześnie podnosi koszty produkcji. Tymczasem PS6 ma stawiać na bardziej kompaktowy, monolityczny projekt zbliżony rozmiarem do układu z PS5 Pro. Taka konstrukcja powinna być po prostu tańsza w produkcji, co może dać Sony większą elastyczność przy ustalaniu ceny konsoli.

Moc to nie wszystko

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Microsoft ponownie celuje w tytuł „najmocniejszej konsoli”, ale sama przewaga wydajności może nie wystarczyć, by wyraźnie odskoczyć konkurencji. Jeśli różnice w grach okażą się kosmetyczne, o sukcesie nowej generacji zdecydują nie TFlopsy, lecz cena, gry i strategia ekosystemu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

PS6 może być tańsze od nowego Xboxa. Czy będzie słabsze?
 0