W co inwestować? – pytają domorośli biznesmeni na forach. Najlepiej w GPU od Nvidii. Brzmi to absurdalnie, ale oddaje sytuację, jaka dotyczy obecnie akceleratora B200.
Od jakiegoś czasu wiemy już, że schemat elektroniki taniejącej z czasem przestał obowiązywać. PlayStation 5 kosztuje średnio 30% więcej niż w dniu premiery, konsumenckie karty graficzne podobnie i takich przykładów jest oczywiście więcej. Prawdziwym rekordzistą okazuje się jednak procesor B200 dla centrów danych, który według danych z Silicon Data na rynku wtórnym osiąga obecnie wartości o 58% wyższe niż rok temu jako fabrycznie nowy, gdy debiutował.
Naturalnie główną przyczyną jest połączenie ograniczonej podaży i ogromnego popytu na moc obliczeniową AI. Warto dodać, że podobne zjawisko, choć w mniejszej skali, dotyczy starszych A100 i H100. Ich wartość spada znacznie wolniej, niż wynikałoby to ze standardowej amortyzacji sprzętu komputerowego.
Lepsza inwestycja niż złoto
B200 pozostaje szczególnie atrakcyjny ze względu na wysoką efektywność przy inferencji modeli AI. Jak czytamy, koszt obsługi DeepSeek R1 na B200 może wynosić około 0,20 dol. za milion tokenów przy 76 tokenach/s na użytkownika. To sprawia, że firmy są gotowe płacić duże pieniądze nawet za używane jednostki. Widać to ponadto w sektorze wynajmu GPU. Według danych przywołanych w artykule B200 kosztował w styczniu niecałe 5 dol. za godzinę, natomiast w sierpniu stawki dochodziły już do 5,50–5,80 dol./h.
Gdyby nieco uprościć obowiązujące mechanizmy rynkowe, to można powiedzieć, że kupno rok temu kontenera B200 okazuje się bardziej opłacalne niż inwestycja w złoto. Kruszec w tym czasie zyskał na wartości w dolarach około 15,8%. Tym samym B200 zachowuje się obecnie bardziej jak deficytowe dobro inwestycyjne niż jak używany sprzęt komputerowy.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Nie inwestuj w złoto, zamów kontener od Nvidii. Wychodzi wielokrotnie lepiej