Amerykańskie władze znalazły się pod ostrzałem krytyki po ujawnieniu szczegółów dotyczących eksportu procesorów AI firmy NVIDIA do Chin. Według The New York Times zgodę na zakup układów H200 otrzymała między innymi firma New Matrix, której rzeczywista działalność budzi poważne wątpliwości. Dziennikarze odwiedzili jej siedzibę i zastali praktycznie puste pomieszczenia.
New Matrix powstała zaledwie 17 miesięcy temu. Mimo tego znalazła się na liście przedsiębiorstw dopuszczonych do zakupu zaawansowanych akceleratorów NVIDIA H200. Dziennikarze The New York Times postanowili sprawdzić adres wskazany przez firmę. Zamiast działającego biura zobaczyli puste, szare pomieszczenia z przewodami zwisającymi z sufitu.
Co więcej, New Matrix nie figurowała w spisie przedsiębiorstw znajdujących się w budynku. Pracownicy administracji pobliskiego parku przemysłowego również nie posiadali informacji o jej działalności. W internecie znaleziono niewiele danych pozwalających potwierdzić rzeczywistą skalę funkcjonowania przedsiębiorstwa. Nie dowodzi to jednoznacznie, iż mamy do czynienia z firmą krzak.
Powiązania z podmiotami objętymi sankcjami
Największe wątpliwości dotyczą właścicieli New Matrix. Według ustaleń dziennika są oni powiązani z chińską firmą inwestycyjną, która od 2024 roku znajduje się na amerykańskiej czarnej liście.
New Matrix powstała zaledwie 17 miesięcy temu. Mimo tego znalazła się na liście przedsiębiorstw dopuszczonych do zakupu zaawansowanych akceleratorów NVIDIA H200.
Nie jest to podobno odosobniony przypadek. The New York Times opisuje szerszy problem zatwierdzania zakupów układów NVIDII przez przedsiębiorstwa mające związki z podmiotami objętymi ograniczeniami handlowymi ze względów bezpieczeństwa narodowego. Rodzi to pytania o skuteczność sankcji i kontroli jakie prowadzą amerykańskie władze oraz NVIDIA. Warto pamiętać, iż administracja Donalda Trumpa złagodziła sankcje.
Administracja Trumpa złagodziła ograniczenia eksportowe
Za prezydentury Joe Bidena sprzedaż zaawansowanych układów NVIDII do Chin podlegała restrykcjom. Administracja Donalda Trumpa złagodziła część ograniczeń, umożliwiając eksport H200 na określonych warunkach.
Porozumienie przewidywało przekazywanie amerykańskiemu rządowi 15% wartości sprzedaży. Dyrektor generalny NVIDII, Jensen Huang, prowadził również intensywne działania lobbingowe na rzecz zmiany polityki eksportowej. Pojawiały się ponadto doniesienia o domniemanej operacji szpiegowskiej chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego wymierzonej w szefa firmy.
Tak czy inaczej przypadek ten pokazuje, że sankcje nie zawsze są skuteczne, a firmy, które są nimi objęte są w stanie prowadzić działalność.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Amerykanie pilnują chipów NVIDII. Wystarczyło zajrzeć do jednego biura