Po dużym wycieku z ubiegłego tygodnia, NVIDIA wczoraj oficjalnie zapowiedziała DLSS 5 i przy okazji pochwaliła się pierwszymi oficjalnymi wynikami wydajności tej technologii. Czy zatem nadal potrzebować będzie dwóch RTX-ów 5090 by móc cieszyć się tą techniką i wydajną rozgrywką?
Producent chwali się, że od marcowej prezentacji, czyli w ciągu pół roku, udało mu się pięciokrotnie zwiększyć wydajność działania rozwiązania. Nie da się ukryć, że to imponujący wynik, tym bardziej że wówczas rzeczywiście potrzebne były aż dwa flagowce z rodziny Blackwell.
DLSS 5 działa już na całej serii RTX 50
Nowa technologia ma być obecnie obsługiwana przez pojedynczą kartę graficzną z całej generacji RTX 50 (w tym laptopowych GPU i nawet GeForce Now), choć na wykresach zaprezentowanych przez Zielonych brakuje modelu RTX 5050. NVIDIA pokazała wyniki uzyskane w NBA 2K27 przy rozdzielczości 4K, ustawieniach Ultra, ray tracingu oraz włączonym Multi Frame Generation.
Producent chwali się, że od marcowej prezentacji, czyli w ciągu pół roku, udało mu się pięciokrotnie zwiększyć wydajność działania rozwiązania.
Według producenta RTX 5090 osiąga w takich warunkach około 370 kl./s, podczas gdy RTX 5080 przekracza 230 kl./s. Przy 1440p flagowy Blackwell zbliża się natomiast do granicy 600 kl./s, a RTX 5070 utrzymuje ponad 260 kl./s. NVIDIA zaprezentowała również wyniki dla 1080p, gdzie RTX 5090 dobija do blisko 800 fps-ów, więc najnowsze monitory, oferujące odświeżanie do 1000 Hz mogą okazać się tu przydatne.
Imponująca płynność, ale kosztem wydajności
Jest jednak pewien problem, ponieważ NVIDIA przyznaje, że DLSS 5 może powodować średni spadek wydajności na poziomie 50-60 proc. względem renderowania natywnego. To dość nietypowe jak na technologię z rodziny DLSS, która dotychczas kojarzyła się przede wszystkim z odzyskiwaniem wydajności. Tym samym, naszym zdaniem NVIDIA powinna zupełnie inaczej nazwać tę technikę, ponieważ w przypadku mniej doświadczonych użytkowników, można ich to wprowadzać w błąd.
Trzeba też pamiętać, że wysokie wyniki prezentowane przez NVIDIĘ są dodatkowo mocno wspierane przez Multi Frame Generation. Producent nie pokazał natomiast rezultatów bez tradycyjnego DLSS, przez co trudno obecnie ocenić rzeczywisty narzut nowej funkcji.
Lepiej poczekać na niezależne testy
Nie bez znaczenia jest tu również fakt, że przedstawione liczby pochodzą bezpośrednio od NVIDII, więc na ich podstawie trudno więc wyciągać ostateczne wnioski. Dopiero niezależne testy pokażą, jak DLSS 5 wypada w praktyce i czy jakość obrazu rzeczywiście rekompensuje dodatkowy koszt obliczeniowy. Na szczęście zielona ekipa zapowiada dalszą optymalizację technologii jeszcze w tym roku. Możliwe zatem, że jej wydajność będzie stopniowo rosła, podobnie jak miało to miejsce podczas ostatnich sześciu miesięcy.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!




Pokaż / Dodaj komentarze do:
NVIDIA ujawnia wydajność DLSS 5. Już nie potrzebujecie dwóch RTX-ów 5090, ale jest też haczyk