OpenAI traci fortunę rocznie. Teraz dokłada kolejny projekt, który tego nie zmieni


OpenAI traci fortunę rocznie. Teraz dokłada kolejny projekt, który tego nie zmieni

OpenAI szykuje swoje pierwsze urządzenie - mówiący głośnik z kamerą, czujnikami i akumulatorem, który ma zachowywać się niemal jak żywa istota. Informację ujawnił dziennikarz Bloomberga Mark Gurman. Problem w tym, że firma wciąż nie zarabia, a rynek głośników smart od lat kurczy się coraz szybciej.

Jitesh Ubrani z firmy badawczej IDC nie ma wątpliwości - sprzedaż inteligentnych głośników spada nieprzerwanie od kilku lat. Po rekordowym 2022 roku, gdy producenci sprzedali ponad 100 milionów urządzeń, kolejne lata przyniosły regularne spadki: 16 procent w 2023 roku, prawie 12 procent rok później; nawet premiera Alexy+ w 2025 roku nie pomogła - rynek i tak skurczył się o prawie 7 procent. Do końca 2026 roku IDC spodziewa się kolejnego spadku o prawie 10 procent.

Ludzie nie mają powodu wymieniać swoich głośników, ponieważ raz kupione - sprawdzają się cały czas dobrze. Większość osób używa ich tylko do słuchania muzyki, podcastów czy ustawiania minutnika, to proste zadania, które nie wymagają żadnych nowości.

Rynek głośników smart od lat traci na znaczeniu

Zbudowanie samego głośnika nie jest problemem. Trudność polega na tym, by sprzedać go w dużej skali na rynku, gdzie od lat rządzą Amazon i Google. Do tego dochodzi cena. Głośnik opisany przez Bloomberga ma kamerę, czujniki i ruchome elementy mechaniczne, więc będzie droższy niż klasyczne, tanie modele wyceniane poniżej 100 dolarów.

Sercem urządzenia ma być nowy model głosowy OpenAI o nazwie GPT-Live-1. Dzięki specjalnej technologii ma on jednocześnie słuchać i odpowiadać, co ma dawać wrażenie naturalnej rozmowy oraz umożliwić tłumaczenie na żywo. Bardzo podobne obietnice składał wcześniej Amazon przy premierze Alexy+. Mimo mądrzejszych asystentów rynek jednak nie zaczął rosnąć.

Czy OpenAI w ogóle na tym zarobi

Amazon od lat sprzedaje głośniki Echo praktycznie po kosztach i nigdy nie znalazł sposobu, by zarabiać na rozmowach z Alexą. W pewnym momencie strata firmy związana z tym działem sięgnęła 3 miliardów dolarów w jednym kwartale. Głośnik to raczej sposób na przyciągnięcie ludzi do swojego ekosystemu niż źródło zysku.

Jest jednak logika w tym pomyśle. Cała branża zgadza się, że sztuczna inteligencja nie może działać tylko w przeglądarce - żeby była naprawdę użyteczna, musi rozumieć otaczający świat. Jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest posiadanie własnego sprzętu. Głośnik to najprostsza i najtańsza droga do tego celu.

OpenAI wciąż jest jednak głęboko nierentowne - według przecieków firma straciła 5 miliardów dolarów w 2024 roku i aż 38,5 miliarda w 2025. Sama przyznaje, że na zysk nie ma co liczyć przed 2030 rokiem i nowy głośnik z pewnością tego nie zmieni.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

OpenAI traci fortunę rocznie. Teraz dokłada kolejny projekt, który tego nie zmieni
 0