Oracle na skraju śmieciowego ratingu. Zadłużają się na rekordową skalę


Oracle na skraju śmieciowego ratingu. Zadłużają się na rekordową skalę

Oracle znalazło się w jednym z najtrudniejszych momentów finansowych od wielu lat. Agencja ratingowa S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej spółki do poziomu BBB-, zaledwie jeden stopień powyżej kategorii obligacji spekulacyjnych. Powód jest jeden – gigant technologiczny wydaje gigantyczne kwoty na budowę infrastruktury dla sztucznej inteligencji, a tempo inwestycji wyraźnie wyprzedza napływ gotówki.

Rynek nie pozostawił tej decyzji bez reakcji. Akcje Oracle spadły, a rentowność obligacji firmy zaczęła przypominać poziomy charakterystyczne dla przedsiębiorstw uznawanych za znacznie bardziej ryzykowne. Inwestorzy coraz uważniej przyglądają się temu, czy zakład Larry'ego Ellisona na AI okaże się spektakularnym sukcesem, czy wyjątkowo kosztownym eksperymentem.

AI kosztuje Oracle fortunę

Od miesięcy Oracle prowadzi jedną z najbardziej agresywnych ekspansji w sektorze centrów danych. Firma inwestuje dziesiątki miliardów dolarów w budowę infrastruktury przeznaczonej do obsługi modeli sztucznej inteligencji oraz usług chmurowych nowej generacji.

Efekty widać w finansach. W roku obrotowym zakończonym 31 maja wolne przepływy pieniężne Oracle spadły głęboko poniżej zera. Po uwzględnieniu ogromnych wydatków inwestycyjnych spółka zanotowała deficyt sięgający niemal 24 miliardów dolarów.

S&P przewiduje, że sytuacja może stać się jeszcze trudniejsza. Według szacunków agencji ujemne przepływy pieniężne mogą wzrosnąć nawet do 42 miliardów dolarów, jeśli Oracle utrzyma obecne tempo rozbudowy infrastruktury AI.

Agencja S&P obniżyła rating Oracle o jeden stopień ponad wartość śmieciową, ponieważ inwestycja w centrum danych AI pochłania miliardy, a nie przynosi wymiernych zysków.

Obligacje wysyłają niepokojący sygnał

Obniżenie ratingu nie jest jedynym problemem. Rynek długu już teraz zachowuje się tak, jakby kolejne cięcie było tylko kwestią czasu. Rentowność dziesięcioletnich obligacji Oracle wzrosła do około 6,5 proc., osiągając poziom znacznie bliższy papierom spekulacyjnym niż typowym obligacjom inwestycyjnym. Dla inwestorów oznacza to, że oczekują znacznie wyższego wynagrodzenia za ryzyko związane z finansowaniem spółki. Takie zachowanie rynku pokazuje, że część funduszy zaczyna wątpić, czy ogromne nakłady na centra danych przełożą się odpowiednio szybko na stabilne zyski.

OpenAI odgrywa kluczową rolę

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów całej układanki pozostaje skala zależności Oracle od jednego klienta. Według szacunków S&P około połowa przyszłych zakontraktowanych przychodów firmy, których wartość sięga 638 miliardów dolarów, ma związek z OpenAI. To niezwykle wysoka koncentracja biznesu nawet jak na standardy rynku chmurowego. Oracle pokłada ogromne zaufanie w OpenAI, bo jeśli twórca ChatGPT się potknie, to Oracle runie w dół. 

Jeżeli tempo rozwoju usług opartych na AI utrzyma się przez kolejne lata, Oracle może stać się jednym z największych beneficjentów tej rewolucji. Gdyby jednak inwestycje klientów zaczęły wyhamowywać, spółka znalazłaby się w znacznie trudniejszej sytuacji finansowej.

Miliardy długu finansują wyścig o AI

Oracle wydało ponad 55 miliardów dolarów na rozwój centrów danych tylko w ostatnim roku obrotowym. To jednak dopiero początek. Firma planuje pozyskać kolejne 40 miliardów dolarów poprzez emisję długu oraz sprzedaż nowych akcji. Środki mają sfinansować następny etap ekspansji infrastruktury, która obsłuży rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji.

Jednocześnie Oracle przekonuje inwestorów, że posiada zabezpieczenie. Część klientów finansuje sprzęt z góry, a wartość takich przedpłat osiągnęła już około 75 miliardów dolarów.

Giganci technologiczni wydają rekordowe kwoty

Oracle nie jest odosobnionym przypadkiem. Najwięksi gracze rynku technologicznego również przeznaczają ogromne środki na rozwój infrastruktury AI. Szacunki wskazują, że wydatki całego sektora hyperscalerów mogą w tym roku sięgnąć nawet 725 miliardów dolarów.

Istnieje jednak istotna różnica. Firmy takie jak Google generują dziesiątki miliardów dolarów wolnych przepływów pieniężnych rocznie, dzięki czemu mogą finansować inwestycje znacznie łatwiej. Oracle nie dysponuje podobnym zapasem gotówki i musi coraz mocniej opierać rozwój na finansowaniu zewnętrznym.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Oracle na skraju śmieciowego ratingu. Zadłużają się na rekordową skalę
 0