Oznaczanie wiadomości jako fake news może mieć odwrotny efekt

Oznaczanie wiadomości jako fake news może mieć odwrotny efekt

Fake news - chyba obecnie największa zmora Internetu. Mark Zuckerberg długo myślał nad zaimplementowaniem mechanizmów, które pomogłyby w identyfikowaniu zmyślonych doniesień. Okazało się jednak, że pomysł, na który wpadł, może mieć odwrotny do zamierzonego efekt.

W zeszłym miesiącu Facebook wprowadził możliwość kwestionowania wiadomości jako nieprawdziwych. Najpierw użytkownicy dokonują tego sami, a następnie przyglądają się temu niezależne organizacje weryfikujące fakty (Snopes.com, ABC News, Politifact, Associated Press). Kiedy dany artykuł zostanie przez nie sprawdzony i zakwestionowany, przy próbie dzielenia się nim na znanym portalu społecznościowym, wyskakuje specjalne oznaczenie o tym, że zawiera on wątpliwe treści. Kiedy ktoś pomimo ostrzeżenia zdecyduje się na podzielenie się nim na swojej ścianie, otrzymuje on etykietę "zakwestionowany" oraz uwidacznia listę organizacji, które podważyły jego autentyczność.  W założeniu tego typu akcje miały przeciwdziałać mistyfikacjom, zanim rozpanoszą się na szeroką skalę.

Znany aktor James Wood, znany z konserwatywnych poglądów, niedawno odniósł się do akcji popularnej sieci społecznościowej i nazwał ją "najlepszą reklamą, o jakiej może marzyć artykuł".

Jednak w kilku prześledzonych przypadkach wygląda na to, że stało się zupełnie odwrotnie. Na przykład historia o Irlandczykach przetransportowanych do USA jako niewolnikach została oznaczona jako nieprawdziwa przez Snopes i Associated Press. Jednak Christian Winthrop z Newport Buzz wyjawił, że ruch na jego stronie zwiększył się po tym jak Facebook oznaczył rzeczony artykuł stosowną etykietką. Według redaktora strony wiele konserwatywnych grup podchwyciło tego newsa i odebrało działania Facebooka jako próbę uciszenia prawdy. Doprowadziło to ostatecznie do zwiększenia aktywności na portalu, a przynajmniej tak twierdzi Winthrop. Socjologowie i psycholodzy zauważyli, że kwestionowanie newsów działa wyłącznie wtedy, kiedy dana osoba ufa Facebookowi i organizacjom, które za to odpowiadają. Kiedy tak nie jest, może nastąpić tzw. "efekt bumerangu", który doprowadzi do wzmocnienia własnych przekonań. Socjolog danah boyd (woli swoje imię pisać małą literą) uważa, że Facebook nie jest w stanie rozwiązać tego problemu, gdyż u jego podstaw leży ułomność ludzkiej natury i wojna kultur - coś, czego nie da się zmienić argumentem ani nawet prezentując fakty.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Oznaczanie wiadomości jako fake news może mieć odwrotny efekt

 0