Kryzys na rynku pamięci operacyjnej zaczyna rozzuchwalać złodziei. Ci zaczynają bowiem obierać za cel same moduły RAM, zostawiając resztę komputera w spokoju.
Rosnące niedobory DRAM przekładają się na gwałtowne wzrosty cen, a w skrajnych przypadkach prowadzą do sytuacji, które jeszcze niedawno wydawałyby się zupełnie nieprawdopodobne. Jedna z takich historii została opisana na koreańskim forum internetowym i szybko zyskała rozgłos.
Kradzież w biały dzień, ale celem nie był cały komputer
Według relacji użytkownika, do zdarzenia doszło w miejscu publicznym, gdzie ktoś włamał się do biura i rozbił hartowaną szybę obudowy komputera. Co istotne, złodziej nie zabrał całego zestawu PC. Jego jedynym celem były moduły pamięci RAM. Z komputera zniknęły cztery kości Micron o pojemności 32 GB każda, co daje łącznie 128 GB pamięci.
Tak selektywna kradzież nie była przypadkowa. Ceny pamięci RAM osiągają obecnie poziomy, które jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić. Na rynku detalicznym zdarzają się oferty, w których pojedyncze moduły o bardzo dużej pojemności kosztują tysiące dolarów. To właśnie segment konsumencki odczuwa niedobory DRAM najmocniej, a wzrosty cen RAM-u są wyraźnie większe niż w przypadku innych komponentów PC.
o istotne, złodziej nie zabrał całego zestawu PC. Jego jedynym celem były moduły pamięci
RAM thiefhttps://t.co/3toIOGhlb9 pic.twitter.com/1sa22bjSBK
— 포시포시 (@harukaze5719) January 14, 2026
Ubezpieczenie nie nadąża za realnymi cenami
Autor wpisu przyznaje, że jego firma posiadała odpowiednie ubezpieczenie sprzętu, jednak nawet ono okazało się problematyczne w realizacji. Przy tak dynamicznie zmieniających się cenach pamięci, oszacowanie realnej wartości skradzionych modułów stało się wyzwaniem dla ubezpieczyciela. W praktyce koszt odtworzenia sprzętu znacząco przewyższał wcześniejsze kalkulacje.
Komentujący zwracają uwagę, że kradzież samych modułów RAM jest znacznie łatwiejsza logistycznie niż wynoszenie całego komputera. Małe, drogie i łatwe do odsprzedania kości pamięci stały się łakomym kąskiem. Wszystko wskazuje na to, że sprawca doskonale orientował się w aktualnej sytuacji rynkowej i wiedział, które podzespoły są dziś najbardziej wartościowe.
Kryzys pamięci może potrwać latami
Eksperci z branży od dawna ostrzegają, że problemy z dostępnością pamięci DRAM nie znikną szybko. Mimo ogromnych inwestycji w nowe fabryki, producenci sygnalizują, że niedobory mogą utrzymywać się nawet do końca dekady. Opisana kradzież przypomina wcześniejsze przypadki z czasów boomu na karty graficzne i rodzi obawy, że podobne incydenty mogą stać się częstsze.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Złodzieje polują na RAM. Tego jeszcze nie grali