Europa właśnie doczekała się jednego z najważniejszych projektów półprzewodnikowych ostatnich lat. Niemiecki Infineon kończy budowę ogromnej fabryki układów scalonych w Dreźnie, która ma produkować komponenty niezbędne do działania centrów danych sztucznej inteligencji, samochodów elektrycznych i nowoczesnej energetyki.
Inwestycja o wartości 5 mld euro jest jednocześnie pierwszym dużym sukcesem europejskiej ustawy o chipach. To szczególnie ważne po spektakularnym fiasku planowanej megafabryki Intela w Magdeburgu, która miała być symbolem technologicznych ambicji Unii Europejskiej.
Fabryka ruszy wcześniej niż planowano
Oficjalne otwarcie zakładu Smart Power Fab zaplanowano na 2 lipca. Co ciekawe, inwestycja została ukończona trzy miesiące przed pierwotnym harmonogramem. Nowa fabryka powstała na kampusie Infineona w Dreźnie, który od kilku lat wyrasta na jedno z najważniejszych miejsc produkcji półprzewodników w Europie. To właśnie tutaj rozwija się niemiecki odpowiednik azjatyckich centrów produkcji chipów. Projekt otrzymał około 1 mld euro wsparcia publicznego w ramach European Chips Act. Dzięki temu całkowita wartość inwestycji sięgnęła 5 mld euro.
Dla Brukseli to długo wyczekiwany dowód na to, że miliardy euro przeznaczone na odbudowę europejskiego przemysłu półprzewodników zaczynają przynosić efekty.
To nie są chipy pokroju Nvidii
Choć sztuczna inteligencja jest głównym motorem napędowym projektu, Infineon nie będzie produkował procesorów konkurujących z układami Nvidii. Niemiecka firma specjalizuje się w półprzewodnikach mocy. To mniej widowiskowy segment rynku, ale bez tych komponentów nie działałoby żadne nowoczesne centrum danych. Układy tego typu odpowiadają za zarządzanie energią elektryczną, konwersję napięć i stabilne zasilanie serwerów. Wraz z rozwojem AI ich znaczenie gwałtownie rośnie. Każda nowa generacja akceleratorów sztucznej inteligencji potrzebuje coraz większych ilości energii, a to zwiększa zapotrzebowanie na zaawansowane rozwiązania energetyczne.
Według przedstawicieli Infineona światowe centra danych związane ze sztuczną inteligencją będą do końca dekady zużywać dwukrotnie więcej energii niż obecnie. Skala tych prognoz robi ogromne wrażenie. Firma szacuje, że w 2030 roku centra danych AI mogą konsumować tyle energii elektrycznej, ile obecnie zużywają całe Niemcy.
AI napędza nową gorączkę inwestycyjną
Jeszcze kilka lat temu półprzewodniki mocy pozostawały w cieniu najbardziej zaawansowanych procesorów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Przychody Infineona związane z centrami danych wzrosły z 250 mln euro w 2024 roku do ponad 700 mln euro rok później. Prognozy na kolejne lata są jeszcze bardziej ambitne. Firma spodziewa się osiągnięcia 1,5 mld euro przychodów z tego segmentu już w 2026 roku. W następnym roku wartość ta może wzrosnąć do 2,5 mld euro.
Analitycy rynku dostrzegają ten trend. Coraz więcej inwestorów kieruje uwagę nie tylko na producentów modeli AI i procesorów graficznych, ale również na firmy dostarczające infrastrukturę energetyczną dla całego sektora.
„ Centra danych AI, które są obecnie budowane i planowane na całym świecie, będą zużywać w 2030 roku dwa razy więcej energii elektrycznej niż obecnie ” – powiedział dyrektor operacyjny Alexander Gorski. „ To tyle, ile zużywa cała Republika Federalna Niemiec ” .
W Dreźnie powstaną chipy nowej generacji
Fabryka Smart Power Fab będzie wykorzystywać wafle krzemowe o średnicy 300 mm. Produkowane będą tam zarówno klasyczne układy krzemowe, jak i nowoczesne komponenty wykonane z węglika krzemu. Ten drugi materiał staje się jednym z najgorętszych tematów branży półprzewodników. Węglik krzemu pozwala ograniczać straty energii oraz pracować przy wyższych napięciach i temperaturach. Takie właściwości są szczególnie istotne w samochodach elektrycznych, systemach magazynowania energii oraz nowoczesnych centrach danych.
Niedawno Infineon poinformował również o współpracy z Siemensem przy rozwoju zaawansowanych wyłączników półprzewodnikowych dla infrastruktury AI. Urządzenia tego typu reagują na awarie elektryczne nawet tysiąc razy szybciej od tradycyjnych rozwiązań mechanicznych.
Europa próbuje odzyskać kontrolę nad produkcją chipów
Uruchomienie fabryki ma znaczenie wykraczające poza wyniki finansowe jednej firmy. Unia Europejska od kilku lat stara się zwiększyć swoją niezależność od producentów z Azji i Stanów Zjednoczonych.
Pierwotnym celem European Chips Act było podwojenie udziału Europy w światowej produkcji półprzewodników do 20 proc. przed końcem dekady. Realizacja tych planów napotkała jednak poważne przeszkody. Największym ciosem było wycofanie się Intela z projektu wartego dziesiątki miliardów euro w Magdeburgu.
Drezdeńska fabryka może docelowo generować nawet 5 mld euro rocznych przychodów i stworzyć około tysiąca miejsc pracy.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Pierwszy sukces europejskieej ustawy o chipach. Rusza fabryka za 5 mld euro