PKO BP informuje, media sieją panikę. Wyjaśniamy na spokojnie


PKO BP informuje, media sieją panikę. Wyjaśniamy na spokojnie

Każdy myśli, że jest odporny na fałszywe aplikacje, strony internetowe i telefony od „pracowników banku” - jednak zawsze może przyjść moment, w którym się rozproszymy i mimo iż 100 razy rozpoznaliśmy oszustwo, za 101 wpadniemy.

Oszustwo często zaczyna się od SMS-a informującego o konieczności aktualizacji aplikacji albo telefonu z wiadomością o rzekomym zagrożeniu konta. Jak sprawdzić, czy mamy do czynienia z prawdziwym komunikatem?

Aplikację pobieraj tylko z oficjalnego sklepu

Jeżeli chcesz korzystać z aplikacji PKO Banku Polskiego, nie instaluj jej z linku otrzymanego SMS-em, e-mailem czy komunikatorem. Takie odnośniki mogą prowadzić do podstawionej strony i złośliwego oprogramowania.

PKO udostępnia aplikację w oficjalnych sklepach: Google Play, App Store oraz Huawei AppGallery. Przed instalacją warto sprawdzić nie tylko nazwę programu, ale również jego wydawcę. Bank dodatkowo przypomina, że jego SMS-y i e-maile nie zawierają linków do pobierania aplikacji.

Podrobiona strona banku może wyglądać niemal identycznie jak prawdziwa. Przed wpisaniem loginu i hasła trzeba dokładnie sprawdzić adres w pasku przeglądarki.

W przypadku iPKO prawidłowy adres to ipko.pl. Dodatkowe znaki czy literówki będą oznaczać stronę oszustów. Najbezpieczniej adres wpisać ręcznie albo korzystać z własnej, zapisanej wcześniej zakładki. PKO odradza również wyszukiwanie strony logowania za pomocą wyszukiwarki, ponieważ tam wyniki mogą prowadzić do nieprawidłowych witryn.

Dla pewności trzeba też sprawdzić certyfikat bezpieczeństwa. Sama kłódka w przeglądarce, przy adresie, nie wystarczy, ponieważ również fałszywe strony mogą korzystać z szyfrowanego połączenia. Certyfikat powinien być wystawiony dla PKO Bank Polski SA.

Zwróć uwagę na nietypowe elementy

Podejrzana może być nie tylko sama domena. Jeżeli podczas logowania pojawiają się dodatkowe pola, których wcześniej nie było, albo strona wygląda inaczej niż zwykle, lepiej przerwać cały proces.

PKO wykorzystuje również obrazek bezpieczeństwa, który użytkownik wybiera podczas aktywacji serwisu. Powinien on pojawić się podczas logowania po wpisaniu numeru klienta lub przyjaznego loginu. Jeżeli obrazek się nie zgadza albo w ogóle go nie ma, nie należy podawać dalszych danych.

„Pracownik banku” dzwoni

Oszust może zadzwonić z numeru wyglądającego jak numer banku. Podczas rozmowy może próbować wmówić, że ktoś wykonuje podejrzany przelew, zaciąga kredyt na nasze dane albo że konieczne jest przeniesienie pieniędzy na „bezpieczne konto”.

Nie podawaj przez telefon loginu, hasła, danych karty ani kodów autoryzacyjnych. Nie wykonuj też przelewu na polecenie rozmówcy. PKO umożliwia sprawdzenie tożsamości osoby podającej się za pracownika banku bezpośrednio w aplikacji IKO.

Kilka dodatkowych sekund na sprawdzenie adresu, źródła aplikacji i osoby kontaktującej się z nami może uchronić konto przed przejęciem. Jeżeli mimo wszystko wejdziesz na fałszywą stronę i podasz tam dane, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zgłosić incydent – przy szybkiej reakcji uda się wszystko zatrzymać.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

PKO BP informuje, media sieją panikę. Wyjaśniamy na spokojnie
 0