PKO BP i BLIK w cieniu kontrowersji. Przegraj dziś, zapłać za miesiąc

Aktualności Biznes Obserwuj nas w Google

PKO BP i BLIK w cieniu kontrowersji. Przegraj dziś, zapłać za miesiąc

Odroczone płatności, kojarzone dotychczas głównie z zakupami internetowymi, pojawiają się również podczas wpłat na konta bukmacherskie. Jak ustalił serwis iGaming Polska, użytkownicy mogą zobaczyć propozycję zapłaty za 30 dni, a nawet reklamę finansowania kolejnych wpłat.

W materiale opublikowanym 16 października iGaming Polska opisuje przypadek wpłaty 50 zł u polskiego bukmachera. Podczas autoryzacji transakcji w aplikacji bankowej pojawiła się zaznaczona opcja PKO Płacę później, z informacją o możliwości uregulowania należności za 30 dni i dostępnym limicie 500 zł.

W innym serwisie bukmacherskim, po wybraniu BLIKA jako metody płatności, wyświetlono reklamę usługi BLIK Płacę Później z informacją o RRSO wynoszącym 0%.

Hazard za pożyczone pieniądze

Serwis zwraca uwagę, że odroczona płatność jest w rzeczywistości formą finansowania, którą trzeba spłacić niezależnie od wyniku zakładu. W przypadku usługi PKO Płacę później bank określa udostępniony limit jako nieoprocentowaną pożyczkę, a przekroczenie terminu spłaty może skutkować naliczeniem odsetek.

Według iGaming Polska oferowanie takiego finansowania podczas wpłat hazardowych może zwiększać ryzyko zadłużenia, szczególnie wśród osób próbujących odzyskać wcześniejsze straty.

Redakcja postuluje wyłączenie odroczonych płatności przy wpłatach na konta hazardowe oraz usunięcie reklam takich usług z paneli płatności bukmacherów. Opisane przypadki nie przesądzają jednak, że rozwiązanie jest dostępne u wszystkich operatorów ani że każda próba jego wykorzystania zakończy się przyznaniem finansowania.

Hazard na kredyt. Jakie ryzyko ponoszą użytkownicy?

Największym zagrożeniem związanym z odroczonymi płatnościami w serwisach hazardowych jest możliwość obstawiania zakładów za pieniądze, których użytkownik faktycznie nie posiada. Przegrana nie zwalnia bowiem z obowiązku spłaty zobowiązania, a brak terminowej spłaty może prowadzić do naliczania odsetek, pogorszenia historii kredytowej i narastania zadłużenia.

Szczególnie niebezpieczny jest mechanizm odgrywania strat, czyli podejmowania kolejnych zakładów w nadziei na odzyskanie wcześniej przegranych pieniędzy. Łatwy dostęp do dodatkowego finansowania może sprzyjać takim zachowaniom, zwiększając ryzyko utraty kontroli nad wydatkami. Problem dotyczy również osób, które nie mają problemu z hazardem, ale mogą błędnie traktować płatność odroczoną jako dodatkowe środki, zamiast zobowiązania finansowego.

Brak oprocentowania i możliwość zapłaty za 30 dni nie oznaczają, że pieniądze są darmowe. W przypadku zakładów bukmacherskich użytkownik ryzykuje nie tylko utratę wpłaconej kwoty, ale również konieczność spłaty długu powstałego wskutek przegranej.

Co ciekawe, sam BLIK zapowiadał we wrześniu wprowadzenie blokady serwisów hazardowych, ale tylko tych uwzględnionych w rejestrze działających niezgodnie z prawem, czyli nielegalnych. Z serwisami legalnymi dostawcy płatności mają prawo współpracować, rzecz jasna, ale odraczanie płatności rodzi pytania o mechanizmy uzależnień.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

PKO BP i BLIK w cieniu kontrowersji. Przegraj dziś, zapłać za miesiąc
 0