Producenci elektroniki coraz częściej wykorzystują oprogramowanie, części zamienne do skracania życia swoich urządzeń. Kwestią tą interesują się organy regulacyjne, w efekcie Apple, Samsung i Tesla mają na koncie sprawy związane z ograniczaniem funkcjonalności starszego sprzętu, podczas gdy przeciwko Epsonowi i Microsoftowi toczą się kolejne postępowania.
Takie sztuczki nie są niczym nowym w historii. Już w 1924 roku producenci żarówek działający w ramach kartelu Phoebus ograniczali żywotność żarników z około 2500 do 1000 godzin. Współczesne metody są jednak znacznie mniej widoczne. Zamiast fizycznego ograniczania trwałości produktu coraz częściej pojawiają się blokady programowe, ograniczenia dostępu do części zamiennych czy zakończenie wsparcia dla urządzeń, które nadal są sprawne technicznie.
Głośny przypadek Apple
Jednym z głośniejszych przypadków była decyzja włoskiego urzędu AGCM z 2018 roku. Apple otrzymało karę 10 mln euro, a Samsung 5 mln euro. Urząd uznał, że aktualizacje systemów prowadziły na starszych urządzeniach do poważnych problemów z działaniem oraz spadku wydajności, a użytkownicy nie otrzymali odpowiednich informacji o możliwych konsekwencjach.
Apple i Samsung mają sprawy o rzekome celowe postarzanie sprzętu. Takie praktyki nie są jednak niczym nowym.
Podobna sprawa dotyczy Tesli. W Norwegii stwierdzono, że aktualizacje oprogramowania ograniczały prędkość ładowania i zasięg starszych samochodów Model S. W 2024 roku sąd apelacyjny Borgarting potwierdził możliwość dochodzenia odszkodowań przez poszkodowanych. W kwietniu 2026 roku na tej podstawie odszkodowania otrzymało kolejnych 115 właścicieli samochodów.
Obecnie uwagę przyciągają dwa kolejne postępowania. We Francji Epson odpowiada przed sądem w sprawie zarzutów dotyczących planowanego postarzania drukarek. Producentowi zarzuca się między innymi sygnalizowanie wyczerpania tuszu mimo jego obecności oraz blokowanie urządzeń z powodu przepełnienia pochłaniacza zużytego atramentu. Proces przed sądem w Nanterre zaplanowano na luty 2027 roku, a odpowiedzialnym osobom może grozić do dwóch lat więzienia.
Kłopoty ma także Microsoft
W Kalifornii użytkownik pozwał natomiast Microsoft w związku z zakończeniem wsparcia dla Windows 10. Argumentuje, że miliony sprawnych komputerów, które nie spełniają wymagań sprzętowych Windows 11, mogą zostać przedwcześnie wycofane z użytkowania. Powód twierdzi również, że rozwiązanie może zwiększać sprzedaż nowych komputerów przygotowanych do obsługi funkcji AI. Wynik tego postępowania pozostaje niepewny.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Twój sprzęt działa za długo? Producenci od lat mają na to swoje sposoby