Weryfikacja wieku na PlayStation oczywiście nie działa. System padł na starcie


Weryfikacja wieku na PlayStation oczywiście nie działa. System padł na starcie

Sony uruchomiło w Wielkiej Brytanii nowy system weryfikacji wieku dla użytkowników PlayStation i jak można się było spodziewać, gracze są wściekli. Zamiast spokojnego wdrożenia pojawiły się komunikaty o błędach, problemy z połączeniem i rosnące pytania o prywatność. Dla wielu osób największym zaskoczeniem okazał się nie sam obowiązek potwierdzenia wieku, lecz sposób, w jaki firma chce to zrobić.

Nowe zasady obejmują użytkowników korzystających z funkcji społecznościowych na konsolach PlayStation. Bez przejścia procedury część graczy może stracić dostęp do czatu głosowego, wiadomości prywatnych, grup oraz transmisji na platformach streamingowych. Samo granie pozostanie możliwe, jednak społecznościowy wymiar ekosystemu Sony może zostać mocno ograniczony.

Sony sięga po biometrię

W wiadomościach rozsyłanych do użytkowników Sony poinformowało, że wiek można potwierdzić na kilka sposobów. Firma dopuszcza użycie numeru telefonu komórkowego, dokumentu tożsamości albo skanu twarzy. Proces realizowany jest przez zewnętrznego partnera technologicznego Yoti, który od dawna specjalizuje się w cyfrowej identyfikacji.

Dla części graczy to właśnie skan twarzy stał się najbardziej kontrowersyjnym elementem całej operacji. Wielu użytkowników podkreśla, że korzystają z kont PlayStation od kilkunastu lat, regularnie kupują gry i subskrypcje, a mimo to teraz muszą ponownie udowadniać swój wiek.

W sieci szybko zaczęły pojawiać się komentarze osób, które nie rozumieją, dlaczego wieloletnie konto z historią zakupów nagle wymaga przesłania danych biometrycznych. W oczach wielu użytkowników problemem stał się nie tylko sam obowiązek, ale również brak jasnej odpowiedzi, dlaczego dotychczasowe informacje zapisane na koncie przestały być wystarczające.

Na razie obowiązkowa weryfikacja dotyczy Wielkiej Brytanii i Irlandii, ale gracze z innych krajów już obserwują sytuację z rosnącym napięciem. Wielu zastanawia się, czy podobne rozwiązania mogą pojawić się także na kolejnych rynkach.

Serwery nie wytrzymały naporu

Największe emocje wywołały jednak problemy techniczne. Tuż po uruchomieniu systemu gracze zaczęli zgłaszać błędy serwera uniemożliwiające zakończenie procesu. Najczęściej pojawiał się komunikat informujący o utracie połączenia lub przekroczeniu czasu odpowiedzi.

Na forach internetowych i w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki podobnych wpisów. Użytkownicy opisywali sytuacje, w których próba weryfikacji kończyła się zawieszeniem strony albo całkowitym odrzuceniem przesłanych danych. Niektórzy testowali kilka metod potwierdzenia wieku, ale żadna nie prowadziła do sukcesu.

Dla części społeczności najbardziej irytujące okazało się to, że system miał zwiększyć bezpieczeństwo, a już pierwszego dnia zaczął sprawiać problemy osobom, które chciały jedynie zachować dostęp do funkcji używanych od lat. 

Gracze pytają o bezpieczeństwo danych

Wraz z technicznymi awariami wrócił temat ochrony prywatności. Wielu graczy przypomina, że branża gier nie jest wolna od incydentów związanych z wyciekami danych. Perspektywa przekazywania zdjęcia twarzy albo skanu dokumentu firmie zewnętrznej budzi uzasadnione obawy. Użytkownicy nie chcą ryzykować przekazania kolejnych wrażliwych informacji tylko po to, by korzystać z czatu podczas gry online. Dla części osób granica została przekroczona w chwili, gdy zwykła konsola do gier zaczęła wymagać danych kojarzonych raczej z bankowością niż z rozrywką.

Sony tłumaczy decyzję koniecznością dostosowania się do brytyjskich przepisów dotyczących bezpieczeństwa online. Problem polega na tym, że nawet najlepiej brzmiące uzasadnienie nie uspokoiło społeczności, która coraz częściej pyta, czy branża gier nie zaczyna wymagać od klientów zbyt wiele.

W zeszłym roku doszło do poważnego naruszenia bezpieczeństwa danych na konsoli PlayStation firmy Sony, w wyniku którego nieznany gang cyberprzestępców atakujących za pomocą ransomware ukradł poufne dane użytkowników, włamując się do sieci, działając nielegalnie i atakując serwery.

W styczniu hiszpański organ ochrony danych osobowych AEPD nałożył na firmę Yoti karę w wysokości 1,1 mln dolarów za niewłaściwe obchodzenie się z danymi biometrycznymi zebranymi od użytkowników.

Gdy w marcu Discord wprowadził procedurę weryfikacji wieku, eksperci ds. bezpieczeństwa ostrzegali, że platforma do przesyłania wiadomości w grach tworzy „pułapkę na tożsamość” i że sprytni nastolatkowie prawdopodobnie znajdą sposoby na jej obejście.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Weryfikacja wieku na PlayStation oczywiście nie działa. System padł na starcie
 0