Polacy i Amerykanie testują przełomowego drona. AI zabierze rannych z pola walki


Polacy i Amerykanie testują przełomowego drona. AI zabierze rannych z pola walki

Polsko-amerykańskie siły zbrojne przetestowały ciężkiego drona wspieranego sztuczną inteligencją, którego zadaniem jest transport rannych żołnierzy bezpośrednio z pola walki. Maszyna ma ograniczyć ryzyko dla medyków oraz załóg śmigłowców ratunkowych, które coraz częściej stają się łatwym celem nowoczesnych systemów bojowych.

Ćwiczenia przeprowadzono w ramach manewrów SOAR 26. Wojskowi sprawdzali, czy bezzałogowa platforma będzie w stanie samodzielnie dotrzeć do rannego, podjąć go z niebezpiecznego terenu i przetransportować do bezpiecznej strefy.

Dron zamiast śmigłowca ratunkowego

Nowa konstrukcja należy do kategorii ciężkich dronów typu heavy-lift. To znacznie większe maszyny niż popularne wojskowe quadcoptery używane do zwiadu czy ataków FPV. Platforma testowana przez Polskę i Stany Zjednoczone została zaprojektowana tak, aby mogła unieść człowieka wraz z wyposażeniem i stabilnie przetransportować go nad polem walki.

Największą uwagę zwraca jednak wykorzystanie sztucznej inteligencji. System wspiera autonomiczną nawigację, analizę otoczenia oraz wybór trasy przelotu. Według założeń projektowych dron może w przyszłości samodzielnie lokalizować rannych żołnierzy i podejmować ich bez bezpośredniej kontroli operatora.

To odpowiedź na realia współczesnych konfliktów, szczególnie doświadczenia z wojny w Ukrainie. Klasyczne śmigłowce medyczne coraz częściej znajdują się w zasięgu dronów kamikadze, mobilnych zestawów przeciwlotniczych i artylerii precyzyjnej. Nawet krótki lot ratunkowy nad linią frontu stał się operacją wysokiego ryzyka.

Pole walki zmienia się szybciej niż armie

Wojna dronów przestała być eksperymentem. Bezzałogowce odpowiadają dziś za rozpoznanie, korektę ognia artyleryjskiego, ataki na czołgi, niszczenie infrastruktury i logistykę. Coraz częściej przejmują także zadania ratunkowe.

Testowany system MEDEVAC ma działać właśnie tam, gdzie człowiek miałby minimalne szanse na przeżycie. Chodzi o tzw. „strefę śmierci”, czyli obszary stale obserwowane przez przeciwnika i objęte ostrzałem. W takich warunkach każda minuta decyduje o życiu rannego żołnierza.

Dowództwa NATO od miesięcy analizują scenariusze, w których autonomiczne maszyny przejmą część najbardziej niebezpiecznych zadań. Ewakuacja rannych znajduje się bardzo wysoko na liście priorytetów. Skrócenie czasu transportu do punktu medycznego może radykalnie zwiększyć szanse przeżycia żołnierzy trafionych na froncie.

Eksperci wojskowi nie mają wątpliwości, że nadchodzące lata przyniosą gwałtowny rozwój takich systemów. Szczególnie po doświadczeniach Ukrainy armie zaczęły traktować drony nie jako dodatek do tradycyjnego sprzętu, ale jeden z fundamentów nowoczesnego pola walki. Jeśli program zakończy się sukcesem, ciężkie drony ratunkowe mogą stać się stałym elementem wyposażenia jednostek NATO. A wtedy pierwsza pomoc dla rannych żołnierzy nadejdzie z powietrza bez udziału człowieka za sterami.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Polacy i Amerykanie testują przełomowego drona. AI zabierze rannych z pola walki
 0