Polacy stworzyli alternatywę dla TeamViewera, czas na bezpieczny zdalny pulpit


Polacy stworzyli alternatywę dla TeamViewera, czas na bezpieczny zdalny pulpit

Wyjazd służbowy zwykle oznacza pakowanie laptopa, ładowarki, dodatkowego dysku, a czasem również zastanawianie się, czy wszystkie potrzebne pliki na pewno zostały skopiowane. Sytuacja się komplikuje jeśli do pracy potrzebujemy nie tylko danych, ale też konkretnego oprogramowania albo wydajności, której lekki notebook zwyczajnie nie zapewnia.

Stacja robocza z mocnym GPU zostaje wtedy w biurze, podczas gdy my kilkaset kilometrów dalej próbujemy odtworzyć swoje środowisko pracy na laptopie. Brzmi to strasznie czasochłonnie, ale jest jeszcze druga możliwość - można niczego nie przenosić. Komputer może zostać tam, gdzie stoi, razem z programami, plikami i całą swoją mocą obliczeniową. Laptop, tablet czy nawet smartfon stają się wówczas sposobem na dostanie się do niego. Na takim założeniu opiera się Remotly - polskie oprogramowanie do zdalnego pulpitu rozwijane przez Mirillis.

Choć zdalny pulpit nie jest oczywiście nowym pomysłem, jego zastosowanie nie musi już sprowadzać się do sytuacji, w której administrator IT przejmuje na kilka minut kontrolę nad kursorem pracownika.

Zdalnie nie musi oznaczać „awaryjnie”

Załóżmy, że komputer pozostawiony w biurze służy do montażu wideo. Znajdują się na nim projekty, materiały źródłowe i programy, a przede wszystkim wydajna karta graficzna. Kopiowanie wszystkiego na notebooka nie ma większego sensu, podobnie jak kupowanie drugiej równie mocnej maszyny tylko po to, żeby zabrać ją w podróż.

Remotly pozwala pracować bezpośrednio na tym komputerze, przesyłając obraz nawet w 6K. Obsługiwany jest HDR10 oraz próbkowanie kolorów 4:4:4 (Pixel Perfect). To parametry istotne w zastosowaniach kreatywnych, produkcji wideo, projektowaniu, architekturze i inżynierii.

Przy bezpośrednich połączeniach P2P opóźnienie osiąga wartości bliskich 0 ms, czyli jest niezauważalne. W przypadku połączeń realizowanych przez chmurę Mirillis producent deklaruje najniższe opóźnienia na rynku. Połączenie może być przy tym realizowane praktycznie z dowolnego miejsca na świecie dzięki globalnej sieci serwerów. Nie musimy nawet mieć przy sobie laptopa. Bezpłatne aplikacje dla iOS i Androida pozwalają dostać się do komputera z telefonu lub tabletu. W ten sposób na iPadzie czy urządzeniu z Androidem można korzystać z aplikacji Windows uruchomionej faktycznie na odległym PC.

Podobnie wygląda kwestia różnych systemów operacyjnych. Użytkownik Maca może na przykład połączyć się z serwerem pracującym pod kontrolą Windows.

Firmowy komputer musi być zabezpieczony

Wygoda zdalnego dostępu ma drugą stronę. Skoro my możemy dostać się do służbowego komputera z hotelu, domu czy pociągu, potencjalny napastnik również może próbować zrobić to na odległość. Dlatego w przypadku narzędzia otwierającego dostęp do firmowej infrastruktury bezpieczeństwo jest najważniejszym elementem.

Remotly korzysta z TLS 1.2/1.3, AES256, RSA4096 oraz szyfrowania end-to-end. System wykrywa i blokuje użytkowników próbujących automatycznie odgadnąć prawidłowy kod poprzez generowanie losowych kombinacji. Firma może też całkowicie zrezygnować z połączeń nawiązywanych kodem i zezwolić wyłącznie na dostęp poprzez zaproszenia.

Dodatkowe zabezpieczenie stanowi ocena ryzyka IP-Score. Przy połączeniu użytkownik może zobaczyć adres e-mail oraz kraj, z którego pochodzi próba dostępu, a system przekazuje w czasie rzeczywistym ostrzeżenia o potencjalnym zagrożeniu. Organizacje mogą ponadto korzystać z prywatnego serwera pośredniczącego relay (bez dodatkowej opłaty) oraz prywatnej chmury.

Co, gdy nikt nie siedzi przy komputerze?

Jest późny wieczór, pracownik znajduje się poza firmą, a administrator musi przeprowadzić aktualizację albo zainstalować potrzebne oprogramowanie. Proszenie kogoś o pozostanie przed monitorem tylko po to, aby zaakceptował połączenie, mijałoby się z ideą zdalnego zarządzania.

W takim przypadku Remotly obsługuje unattended access, czyli dostęp bezobsługowy. Pozwala on połączyć się ze zdalnym komputerem bez konieczności zatwierdzania połączenia przez osobę znajdującą się przy urządzeniu. Na większą skalę podobne zadania realizuje QuickHost, czyli moduł przygotowany z myślą o administracji infrastrukturą komputerową. Administrator może dzięki niemu zarządzać firmową siecią i łączyć się bez nadzoru z komputerami pracowników, zgodnie z przyznanymi uprawnieniami.

Inne problemy ma helpdesk, w tym przypadku po drugiej stronie znajduje się pracownik albo klient, który potrzebuje pomocy. Wtedy można użyć QuickSupport. Oba moduły zostały powiązane z domeną konkretnej organizacji. QuickHost i QuickSupport automatycznie blokują więc próby połączeń pochodzące z zewnętrznych kont i od nielicencjonowanych stron trzecich.

Osiem komputerów przed jednym użytkownikiem

W niewielkiej firmie administrator może zajmować się kilkunastoma komputerami. W większej - setkami. Model „jeden ekran, jedno połączenie, jeden komputer” szybko zaczyna wtedy przeszkadzać.

Remotly wykorzystuje technologię Multi-Join, dzięki której z jednej maszyny można jednocześnie połączyć się z maksymalnie ośmioma zdalnymi komputerami. Możliwa jest również sytuacja odwrotna: do jednego komputera mogą równocześnie podłączyć się cztery osoby. Dzięki sterownikom Virtual Display Adapter oraz Virtual Audio Driver można pracować z obrazem i dźwiękiem również wtedy, gdy zdalna maszyna działa bez podłączonego ekranu.

Poza tym Remotly nie ogranicza liczby jednoczesnych połączeń realizowanych przez licencjonowanych użytkowników danej organizacji. Można to zestawić ze sposobem licencjonowania TeamViewera - w konkurencyjnej usłudze przy 15 licencjach jednocześnie może łączyć się jedna osoba.

Jest jeszcze problem, o którym łatwo zapomnieć. Jeśli zdalny pulpit jest używany sporadycznie, by administrator zmienił ustawienie w Windowsie, jego zapotrzebowanie na zasoby nie ma większego znaczenia. Jeżeli jednak pracujemy tak przez kilka godzin, sytuacja wygląda inaczej – dlatego Remotly wykorzystuje niskopoziomowy silnik przechwytywania obrazu współpracujący z kartami graficznymi, czyli zamiast nieustannie przesyłać cały obraz, rozwiązanie identyfikuje klatki, które rzeczywiście się zmieniły, i ogranicza transmisję pozostałych danych.

Ma to zmniejszać zapotrzebowanie na przepustowość, ale również obciążenie procesora i GPU. W efekcie spada zużycie energii, a w przypadku urządzeń mobilnych również baterii. Przy całym dniu pracy może mieć to znacznie większe znaczenie niż podczas krótkiej sesji serwisowej.

Od korporacji po komputer rodziców

Remotly nie jest pomyślane wyłącznie jako narzędzie administratora dużej sieci. Mirillis przygotował różne warianty usługi odpowiadające konkretnym sposobom korzystania ze zdalnego pulpitu.

Plan Support wraz z QuickSupport jest przeznaczony przede wszystkim dla helpdesku i zdalnego wsparcia użytkowników, natomiast Admin i QuickHost skupiają się na administracji infrastrukturą PC. Ultra-High Quality kierowany jest do zastosowań, w których szczególnie istotna jest jakość przesyłanego obrazu (branży kreatywnej, mediów, produkcji wideo i gier, architektury czy inżynierii). Dla małych i średnich firm przewidziano plan Pro. Rozwiązanie może być również wykorzystywane przez sektor publiczny oraz placówki edukacyjne.

Uczelniana pracownia może dysponować drogimi stacjami roboczymi oraz specjalistycznym oprogramowaniem, którego student nie ma na własnym laptopie. Zamiast próbować przenieść całe środowisko do domu, można udostępnić mu zdalnie komputer znajdujący się na uczelni. To samo dotyczy nauczycieli i szkolnych pracowni.

Są też znacznie bardziej codzienne sytuacje: telefon od członka rodziny z informacją, że „coś zniknęło z komputera”. Dla użytkowników domowych Remotly może być sposobem na zdalne przeprowadzenie aktualizacji, instalację programu czy rozwiązanie problemu technicznego bez tłumaczenia przez telefon, gdzie znajduje się konkretna opcja. Z telefonu, tabletu, laptopa, Maca lub innego komputera można również uzyskać dostęp do własnych plików i programów. Dostępny jest plan przeznaczony dla użytkowników domowych, w tym wariant bezpłatny.

Znajdziemy nawet Gaming mode, pozwalający wykorzystać zdalny komputer do grania w gry PC.

Zabrać komputer, nie zabierając komputera

Być może właśnie w ten sposób najlepiej patrzeć dziś na zdalny pulpit. Nie jako na narzędzie uruchamiane dopiero wtedy, kiedy coś się zepsuje, ale jako sposób na oddzielenie miejsca, w którym znajduje się komputer, od miejsca, w którym znajduje się jego użytkownik.

Stacja robocza może nadal stać pod biurkiem w firmie, serwer może pracować bez monitora w osobnym pomieszczeniu, komputery uczelni mogą pozostać w pracowni - nie trzeba kopiować terabajtów danych ani instalować tych samych aplikacji na kilku urządzeniach.

Remotly obsługuje wiele scenariuszy jednym narzędziem, łącząc wysoką jakość obrazu i niskie opóźnienia z funkcjami przeznaczonymi dla administracji oraz wielowarstwowym zabezpieczeniem zdalnych połączeń. Bo przy zdalnym pulpicie możliwość połączenia się z komputerem jest dopiero połową sukcesu - równie ważne jest to, kto może się z nim połączyć, co może zrobić po uzyskaniu dostępu i czy po kilku godzinach pracy nadal będziemy mieli wrażenie, że korzystamy z własnej maszyny.

*Artykuł sponsorowany, powstał przy współpracy z Remotly 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Polacy stworzyli alternatywę dla TeamViewera, czas na bezpieczny zdalny pulpit
 0