Resident Evil i Silent Hill od dekad wyznaczają standardy w świecie horrorów. Teraz do tej dwójki chce dołączyć polski Bloober Team. Studio odpowiedzialne za remake Silent Hill 2 i Cronos: The New Dawn nie zamierza już zadowalać się rolą twórcy udanych gier grozy. Jego ambicją jest zbudowanie własnej marki, która będzie wymieniana razem z największymi seriami gatunku.
Prezes Bloober Team, Piotr Babieno, przyznał w rozmowie z IGN, że na rynku jest miejsce na trzecią wielką franczyzę horrorową. Polacy wierzą, że mają doświadczenie i możliwości, by ją stworzyć.
Bloober Team chce stanąć obok Capcomu i Konami
Przez lata Bloober Team rozwijał swoją pozycję dzięki takim produkcjom jak Layers of Fear, Observer czy The Medium. Gry zdobywały uznanie fanów horroru, ale nie zapewniły studiu statusu porównywalnego z twórcami Resident Evil. Przełomem okazał się jednak remake Silent Hill 2. Odświeżenie kultowego horroru Konami było ogromnym wyzwaniem, jednak polski zespół udowodnił, że potrafi zmierzyć się z jedną z najbardziej cenionych produkcji w historii gatunku.
Sukces projektu dodał twórcom pewności siebie
Babieno uważa, że doświadczenie zdobyte podczas pracy nad Silent Hill 2 pozwala studiu myśleć o znacznie ambitniejszych przedsięwzięciach, jednak celem nie jest jedynie stworzenie kolejnej kopii Resident Evil czy Silent Hill. Bloober Team chce wypracować własną tożsamość i przyciągnąć graczy do nowej serii.
Tajemniczy Project H ma być kolejnym wielkim krokiem
Jednym z najciekawszych projektów studia jest obecnie horror rozwijany pod nazwą kodową Project H. Pracuje nad nim zespół odpowiedzialny za Cronos: The New Dawn. Według Babieno twórcy kończą przygotowania do rozpoczęcia pełnej produkcji. Prezes zapowiada, że nowa gra będzie znaczącym krokiem naprzód względem wcześniejszych tytułów Bloober Team, ale jednocześnie studio nie zamierza rezygnować ze swojego charakterystycznego stylu. Gracze z pewnoscią rozpoznają elementy znane z poprzednich produkcji, ale przedstawione w nowej formie.
Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących fabuły, miejsca akcji ani mechaniki rozgrywki. Nie wiadomo również, czy Project H rzeczywiście stanie się początkiem zapowiadanej wielkiej franczyzy.
Słowa Babieno sugerują jednak, że studio przygotowuje coś znacznie ambitniejszego niż kolejny samodzielny horror.
Remake pierwszego Silent Hill również powstaje w Polsce
Project H nie jest jedynym dużym przedsięwzięciem Bloober Team. Osobny zespół pracuje nad remakiem pierwszej części Silent Hill. Po sukcesie odświeżonej dwójki współpraca polskiego studia z Konami będzie kontynuowana. To kolejny wymagający projekt. Pierwszy Silent Hill z 1999 roku jest jedną z najważniejszych gier w historii survival horroru. Twórcy muszą odtworzyć atmosferę oryginału, a jednocześnie dostosować rozgrywkę do współczesnych standardów.
Według medialnych doniesień premiera remake'u może nastąpić w 2027 roku, choć termin ten należy traktować ostrożnie do czasu oficjalnego potwierdzenia.
W międzyczasie studio rozwija także inne projekty
Na 3 grudnia zapowiedziano samodzielny dodatek Lasarus do Cronos: The New Dawn. Z kolei działalność wydawnicza Broken Mirror Games obejmuje między innymi asymetryczny horror SAW: Genesis oraz przygodową grę ONYX: The Dark Grip przygotowywaną na Nintendo Switch 2.
Dlaczego horrory przeżywają tak dobry okres?
Piotr Babieno odniósł się również do rosnącego zainteresowania horrorem w grach, filmach i literaturze. Jego zdaniem popularność gatunku może mieć związek z niepokojami współczesnego świata. W czasach konfliktów, kryzysów i niepewności odbiorcy szukają intensywnych emocji w fikcyjnych historiach. Horror pozwala przeżyć strach w kontrolowanych warunkach, a później wrócić do codzienności.
Prezes Bloober Team zauważył jednak pewien paradoks. Sukces gatunku cieszy jego twórców, ale trudno całkowicie oddzielić go od atmosfery niepokoju towarzyszącej współczesnym wydarzeniom. Dla studia najważniejsze pozostaje tworzenie historii, które zostają z graczami na długo po zakończeniu rozgrywki.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Polacy rzucają wyzwanie Resident Evil i Silent Hill. Powstaje nowy król horrorów