Połowa rodziców pozwala dzieciom grać w tytuły dla dorosłych

Połowa rodziców pozwala dzieciom grać w tytuły dla dorosłych

Najnowsze statystyki pochodzące z UK nie są zbyt optymistyczne i dobitnie pokazują, że spora część rodziców nie kontroluje tego co robią ich pociechy. 

Kwestia negatywnego wpływu gier wideo na najmłodszych odbiorców, a także bezproblemowy dostęp do tej formy rozrywki od lat budzą wiele kontrowersji i stanowią pożywkę dla wszelkiej maści telewizyjnych ekspertów, w tym psychologów. O tym temacie rzece spokojnie można napisać książkę, czy pracę magisterską. Tymczasem portal Childcare.co.uk postanowił spytać około 2 tysięcy rodziców z Wielkiej Brytanii o to, czy pozwalają swym pociechom grać w produkcje przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, bez jakiegokolwiek nadzoru. Jak wynika z ankiety ponad połowa jej uczestników dopuściła dzieci do takich gier wideo. Przytoczona liczba raczej nie stanowi zaskoczenia dla osób zaznajomionych z branżą i kolejny raz potwierdza, że wszelkie oznaczenia na pudełkach są przez opiekunów małoletnich zwyczajnie ignorowane. Przyznało się do tego 86% respondentów.

Około połowa rodziców z Wielkiej Brytanii przyznała się, że pozwoliła swoim dzieciom grać w produkcje przeznaczone dla dorosłych odbiorców.

Połowa rodziców pozwala dzieciom grać w tytuły dla dorosłych

Warto wspomnieć, iż ów problem dotyczy głównie gier wideo, ponieważ w przypadku filmów tylko 18% rodziców pozwala dzieciom w wieku 10-14 lat na oglądanie tego rodzaju materiałów. Wychodzi więc na to, że ojcowie lub matki kompletnie inaczej traktują obie gałęzie rozrywki, gdzie filmy mają stanowić większe zagrożenie dla ich potomstwa. Co ciekawe 43% ankietowanych zauważyło negatywną zmianę w zachowaniu swojego dziecka po kontakcie z grą dla pełnoletnich, z kolei jedna czwarta twierdzi, że rozumieją oraz używają one obraźliwych słów. Wgłębiając się w szczegóły sondy 72% biorących w nich udział to matki, a nie ojcowie. Ciekawe jak sytuacja przedstawia się w naszym kraju? Wy też pozwalacie pociechom na odpalanie Call of Duty lub Battlefielda?

Komentarze do: Połowa rodziców pozwala dzieciom grać w tytuły dla dorosłych