Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego ujawniła w piątek, że w ciągu ostatnich dwóch lat hakerzy uzyskali dostęp do systemów pięciu krajowych oczyszczalni wody. W najgorszym scenariuszu atakujący mogli przejąć kontrolę nad sprzętem przemysłowym i ingerować w parametry uzdatniania wody. To potencjalnie ogromne niebezpieczeństwo.
Raport ABW opisujący działania z lat 2024-2025 wskazuje, że za większością operacji sabotażowych wymierzonych w Polskę stoją rosyjskie służby wywiadowcze. Agencja podkreśla, że zagrożenie objęło obiekty wojskowe, infrastrukturę krytyczną oraz cele cywilne. Według raportu część z nich mogła pociągnąć za sobą ofiary śmiertelne.
To nie pierwsza taka sytuacja na świecie - w 2021 roku haker włamał się do oczyszczalni wody w Oldsmar na Florydzie i próbował podnieść stężenie wodorotlenku sodu do niebezpiecznego poziomu. Czyni to incydenty w Polsce elementem szerszego, globalnego trendu ataków na infrastrukturę wodną i energetyczną. Polska jest szczególnym celem: rosyjscy hakerzy próbowali wcześniej doprowadzić do awarii krajowej sieci energetycznej.
Hakerzy atakują wodociągi
Infrastruktura krytyczna - od kranów po elektrownie - stała się polem walki hybrydowej. Ataki na wodociągi to jeden z najbardziej niepokojących wektorów sabotażu, bo skutki mogą być natychmiastowe i trudne do ukrycia. ABW wprost pisze o pełnej mobilizacji jako konieczności.
Raport ABW nie potwierdza wprost rosyjskiego autorstwa ataków na wodociągi, więc warto śledzić dalsze ustalenia - zapewne jednak jest to element walki wywiadów (nikt nic nie mówi, wszyscy wszystko wiedzą). Równolegle warto obserwować, czy nowe regulacje UE dotyczące ochrony infrastruktury krytycznej przełożą się na realne inwestycje w zabezpieczenia po stronie polskich operatorów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Polska po dwóch latach ujawnia szczegóły rosyjskich cyberataków. Zachód niech się uczy