Polski rząd i Urząd Ochrony Danych Osobowych biorą się za strony dla dorosłych. Podczas konferencji dotyczącej europejskich ram tożsamości cyfrowej eIDAS 2 przedstawiciele administracji państwowej zapowiedzieli zmiany w sposobie weryfikacji wieku polskich internautów. Jednocześnie zapewnili, iż nowe rozwiązania nie będą prowadzić do inwigilacji użytkowników.
Jak podaje Bankier, prezes UODO Mirosław Wróblewski zwrócił uwagę, że internet stał się naturalnym środowiskiem dla dzieci i młodzieży, którzy korzystają z niego do nauki, komunikacji oraz rozwijania zainteresowań. Jednak równocześnie młodzi użytkownicy są narażeni na szkodliwe treści, cyberprzemoc, manipulacyjne praktyki handlowe czy materiały generowane przez sztuczną inteligencję, takie jak deepfake i deepnude.
Rząd zapowiada zmiany w weryfikacji wieku
Zdaniem prezesa UODO jednym z rozwiązań może być skuteczna weryfikacja wieku użytkowników przy dostępie do wybranych usług internetowych, ale mechanizmy tego typu nie powinny wymagać ujawniania pełnej tożsamości internauty. Wróblewski podkreślił, iż weryfikacja wieku nie może prowadzić do tworzenia nowych systemów profilowania czy nadmiernego gromadzenia danych osobowych.
Jak widać polski rząd na poważnie bierze się za weryfikację wieku na platformach internetowych. Nie da się ukryć, że chodzi tu głównie o strony z treściami dla dorosłych, a więc także pornograficznymi. Obecnie bazują one na zaufaniu do człowieka, który jednym przyciskiem potwierdza, że ma skończone 18 lat. W większości przypadków rozwiązanie to nie jest skuteczne, dlatego szykowane są konkretniejsze narzędzia.
Ważną rolę ma odegrać Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej, który pozwoli generować specjalny atrybut potwierdzający pełnoletność użytkownika bez konieczności przekazywania innych danych osobowych. UODO przypomina przy tym, że wszystkie systemy weryfikacji wieku muszą pozostawać zgodne z zasadami RODO, w tym minimalizacją danych, przejrzystością i ograniczeniem celu ich przetwarzania.
Prezes urzędu zaznaczył również, że potrzebne będą alternatywne rozwiązania dla osób, które nie będą chciały korzystać z europejskiego portfela cyfrowego.
Ochrona dzieci przed stronami dla dorosłych
Podczas konferencji głos zabrał także Michał Gramatyka, który poinformował, iż pod koniec kwietnia Stały Komitet Rady Ministrów zaakceptował projekt ustawy dotyczącej ochrony małoletnich przed treściami pornograficznymi w internecie.
Polityk zwrócił uwagę, że obecnie dostęp do materiałów dla dorosłych często ogranicza się jedynie do kliknięcia przycisku z deklaracją pełnoletności, bez jakiejkolwiek realnej kontroli wieku użytkownika. Planowane zmiany przeniosą odpowiedzialność za skuteczną weryfikację na dostawców treści, czyli w tym przypadku platformy dla dorosłych.
Ministerstwo Cyfryzacji rekomenduje wykorzystanie Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej, ale firmy będą mogły stosować także inne metody. Gramatyka zapowiedział jednocześnie, że strony internetowe, które nie wdrożą skutecznej ochrony małoletnich, mogą zostać blokowane podobnie jak obecnie blokowane są witryny phishingowe czy oszustwa inwestycyjne.
Rola mObywatela
Rząd przygotowuje również pilotaż rozszerzenia aplikacji mObywatel o europejski dokument tożsamości. Program ma ruszyć jeszcze w grudniu, a nowa funkcja pozwoli na korzystanie z cyfrowej tożsamości uznawanej w całej Unii Europejskiej. W porównaniu z obecnym systemem opartym głównie na prostych deklaracjach pełnoletności nowe rozwiązania mają być znacznie bardziej rygorystyczne, ale jednocześnie mocniej chronić prywatność użytkowników.
Potrzeba skuteczniejszych rozwiązań
Jak widać polski rząd na poważnie bierze się za weryfikację wieku na platformach internetowych. Nie da się ukryć, że chodzi tu głównie o strony z treściami dla dorosłych, a więc także pornograficznymi. Obecnie bazują one na zaufaniu do człowieka, który jednym przyciskiem potwierdza, że ma skończone 18 lat. W większości przypadków rozwiązanie to nie jest skuteczne, dlatego szykowane są konkretniejsze narzędzia.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Polski rząd bierze się za strony dla dorosłych. Nadchodzą poważne zmiany