Od kilku lat Sony stopniowo przenosi największe hity z PlayStation na komputery osobiste. Dla wielu graczy była to jedna z największych zmian w historii marki, która przez dekady kojarzyła się z ekskluzywnymi produkcjami dostępnymi wyłącznie na konsolach. Teraz były szef PlayStation zdradził, jaki cel przyświecał tej strategii.
Shawn Layden, były prezes Sony Interactive Entertainment Worldwide Studios, przekonuje, że publikowanie gier na PC nie miało być sposobem na szybkie zwiększenie przychodów. Według niego chodziło przede wszystkim o promocję najważniejszych marek PlayStation i dotarcie do odbiorców, którzy nigdy nie planowali kupna konsoli Sony.
Jednocześnie wiele wskazuje na to, że obecne kierownictwo firmy patrzy na ten temat zupełnie inaczej.
Porty na PC miały budować popularność marek
W rozmowie poświęconej strategii PlayStation Layden wyjaśnił, że udostępnianie gier komputerowym graczom miało przede wszystkim zwiększać rozpoznawalność najważniejszych serii Sony.
Jego zdaniem osoby korzystające wyłącznie z komputerów osobistych bardzo rzadko decydują się na zakup konsoli tylko po to, aby zagrać w pojedynczy tytuł. Nawet najbardziej cenione produkcje nie są w stanie przekonać większości pecetowych graczy do zmiany platformy. Z tego powodu Sony miało uznać, że lepiej pokazać im swoje największe marki z pewnym opóźnieniem niż całkowicie rezygnować z tej grupy odbiorców.
Opóźniona premiera nie miała szkodzić PlayStation
Layden przypomniał, że pierwsze porty trafiały na komputery zwykle kilkanaście miesięcy po debiucie na konsolach PlayStation. Takie rozwiązanie pozwalało zachować okres wyłączności dla użytkowników konsol, a jednocześnie otwierało drogę do zdobycia nowych fanów. Według byłego szefa PlayStation nie można mówić w takim przypadku o utraconej sprzedaży konsol, ponieważ gracze PC i tak pozostawaliby przy swojej platformie.
Jako przykłady udanej strategii wskazał między innymi serie God of War oraz Horizon, które po debiucie na komputerach dotarły do milionów nowych odbiorców.
Layden argumentował, że wydanie gry na PC 18 miesięcy po premierze jej pierwotnej wersji na konsolę nie może być uznane za „straconą” sprzedaż konsoli. Stwierdził, że gracze PC raczej nie kupią konsoli PlayStation tylko po to, by zagrać w jedną grę.
Nowe kierownictwo obrało inny kierunek
Od czasu odejścia Shawna Laydena strategia Sony zaczęła się jednak zmieniać. Według licznych doniesień Hermen Hulst, stojący na czele Studio Business Group w Sony Interactive Entertainment, zamierza utrzymać najważniejsze gry dla jednego gracza jako ekskluzywne produkcje PlayStation przez znacznie dłuższy czas.
Oznacza to, że użytkownicy komputerów mogą znacznie dłużej czekać na premiery największych hitów Sony niż miało to miejsce w ostatnich latach. Znacznie większe szanse na jednoczesne lub szybsze premiery na PC mają natomiast gry sieciowe oraz projekty nastawione na rozgrywkę wieloosobową.
Concord zmienił podejście Sony
Nie bez znaczenia pozostaje także historia Concord. Gra miała stać się jednym z filarów strategii usług sieciowych Sony, jednak zakończyła się jedną z największych porażek ostatnich lat. Po nieudanym debiucie firma rozpoczęła analizę całego programu dotyczącego gier live service. Efektem ma być ostrożniejsze podejście do nowych projektów oraz dokładniejsza ocena potencjału kolejnych produkcji.
Jednocześnie Sony nadal dostrzega korzyści wynikające z obecności gier wieloosobowych na kilku platformach jednocześnie, ponieważ większa liczba graczy przekłada się na aktywniejszą społeczność.
Wyniki sprzedaży mogły wpłynąć na zmianę strategii
W ostatnich miesiącach pojawiały się również informacje sugerujące, że sprzedaż części portów na PC nie spełniła oczekiwań Sony.
To właśnie dlatego firma miała ograniczyć tempo przenoszenia kolejnych ekskluzywnych produkcji na komputery osobiste. Taki kierunek stoi w wyraźnej sprzeczności z opinią Laydena, który uważa, że sukces takich wydań nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat liczby sprzedanych kopii.
Według byłego prezesa PlayStation wartością samą w sobie jest budowanie rozpoznawalności marek, które później mogą rozwijać się również poza światem gier.
Przyszłość PlayStation i PC pozostaje otwarta
Sony nie zapowiedziało całkowitego odejścia od publikowania swoich gier na komputerach. Wszystko wskazuje jednak na to, że firma będzie znacznie ostrożniej wybierać tytuły przeznaczone na tę platformę.
Wypowiedź Shawna Laydena pokazuje również, jak bardzo zmieniła się filozofia zarządzania PlayStation. Jeszcze kilka lat temu porty na PC postrzegano jako narzędzie promujące największe marki Sony. Dziś priorytety wydają się inne, a decyzje dotyczące kolejnych premier coraz mocniej zależą od wyników sprzedaży oraz długoterminowych planów biznesowych.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Porty na PC to marketing, a nie pieniądze. Były dyrektor PlayStation potwierdza strategię Sony