Nocny pożar w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, wywołał ogromne zamieszanie. Podpalenie fabryki nie zostało potwierdzone, ale nie jest to zwykłe miejsce na mapie Polski.
Ogień pojawiający się w nocy z 30 na 31 sierpnia, a pierwsze zgłoszenie dotyczące pożaru nastąpiło około godziny 00:23. Zakład WB Electronics przykuwa uwagę, ponieważ jest to miejsce produkujące komponenty wykorzystywane w produkcji dronów.
Technologie te trafiają między innymi do polskich sił zbrojnych i są wykorzystywane również przez ukraińską armię. Jeżeli nie był to zatem zwykły wypadek, możliwe że doszło do sabotażu.
Kamery uchwyciły zamaskowaną osobę
Tajemnicze okoliczności zdarzenia są badane przez służby. W nocy, w której doszło do pożaru uruchomiony został czujnika wtargnięcia na teren przedsiębiorstwa. Alarm przekazany został policji przez zewnętrzną firmę ochroniarską, a monitoring zarejestrował zamaskowanego mężczyznę na terenie zakładu.
W pobliżu zakładu znaleziono również porzuconą bluzę i plecak. Do przeszukania terenu wykorzystano psa policyjnego, a służby prowadzą dochodzenie – także przy użyciu dron z kamerą termowizyjną.
🔴Kamera uchwyciła sprawcę pożaru w fabryce dronów. MSWiA ma dowód
— Wirtualna Polska (@wirtualnapolska) September 1, 2026
Sprawca pożaru w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej był zamaskowany, a monitoring zarejestrował osobę wchodzącą na teren firmy. Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek mówił w RMF FM, że wiele wskazuje na… pic.twitter.com/BtL3vEVA4g
Sam pożar ograniczył się na szczęście do niewielkiego obszaru zakładu i nie było żadnych poszkodowanych... ale możliwe, że tego typu fabryki powinny dostać dodatkową ochronę od państwa, skoro wiemy, że agenci rosyjscy są bardzo aktywni na terenie Polski.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Pożar w polskiej fabryce dronów. Tworzą je dla naszego i ukraińskiego wojska