Trzymiesięczny dział "Applied AI" w Meta, liczący około 6500 inżynierów i product managerów, znajduje się na skraju buntu - informuje Wired. Według raportu napięcie wewnątrz zespołu doprowadziło do incydentu podczas wewnętrznej transmisji na żywo, gdy jedna z osób przerwała prezentację wulgarną tyradą, żądając, by uczestnicy przekazali konkretnemu menedżerowi AI w Meta, co o nim sądzą.
Jak wynika z wcześniejszego raportu Business Insider, wielu pracowników trafiło do nowego zespołu poprzez niespodziewany e-mail, bez możliwości wyboru - mogli przyjść do pracy lub odejść z firmy. Według wewnętrznego ogłoszenia powodem przeniesienia był brak wystarczających danych, na których można szkolić modele AI w zadaniach technicznych takich jak programowanie. Zadanie tych osób polega na tworzeniu zagadek i problemów programistycznych do trenowania modeli.
Mark Zuckerberg, w nagraniu z wewnętrznego spotkania, wyjaśniał decyzję o korzystaniu z pracowników firmy zamiast zewnętrznych kontraktorów - argumentował, że szef działu AI Alexandr Wang ma duże doświadczenie w branży etykietowania danych, a przeciętny pracownik Meta ma wyższy poziom inteligencji niż typowy kontraktor zewnętrzny.
Meta monitoruje kliknięcia pracowników do trenowania AI
Pracownicy określają swoją sytuację jako przymusowy "pobór", a samą pracę jako wyczerpującą psychicznie. Problem nie ogranicza się do jednego zespołu - ponad 1600 pracowników Meta podpisało petycję przeciwko programowi monitorującemu ich kliknięcia w celu zbierania danych do trenowania AI. Sytuacja jest na tyle poważna, że dyrektor produktowy Meta, Chris Cox, podczas spotkania z pracownikami określił atmosferę w firmie jako "brutalną".
Presja związana z rozwojem AI wpływa na warunki pracy w jednej z największych firm technologicznych na świecie
To, że problemy dotyczą jednocześnie nowego zespołu AI i ogólnego nadzoru nad pracownikami, sugeruje, że presja związana z wyścigiem AI w Meta przenika znacznie głębiej niż tylko do jednej grupy projektowej. W porównaniu z wcześniejszymi falami zwolnień w Meta, obecna sytuacja wygląda inaczej - tym razem problemem nie jest utrata pracy, a warunki i charakter nowych obowiązków, na które pracownicy nie mieli wpływu. Dla osób śledzących rynek pracy w branży technologicznej to sygnał, że nawet zatrudnienie w dużej, stabilnej firmie nie chroni przed nagłą zmianą zakresu obowiązków na mniej satysfakcjonujący.
Zuckerberg w wewnętrznym memo z piątku przyznał, że ostatnie zmiany "spowodowały niepokój" i firma popełniła błędy, które planuje naprawić, podkreślając jednocześnie, że celem Meta jest bycie najlepszym miejscem pracy dla najbardziej uzdolnionych ludzi na świecie. Pokazuje to, jak presja związana z rozwojem AI wpływa na warunki pracy w jednej z największych firm technologicznych na świecie, nawet wśród wysoko wykwalifikowanych inżynierów. Na razie Meta nie ogłosiła konkretnych zmian organizacyjnych, więc warto śledzić, czy obietnice Zuckerberga przełożą się na realne działania w nadchodzących tygodniach.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Pracownicy Meta opisują pracę w zespóle AI jako "gułag". Są na skraju buntu