Premiera Nvidia GeForce GTX 1080 Ti – są niespodzianki w specyfikacji!

Premiera Nvidia GeForce GTX 1080 Ti – są niespodzianki w specyfikacji!

Dzisiaj, punktualnie o 4:00 czasu polskiego, Nvidia przedstawiła światu kartę graficzną GeForce GTX 1080 Ti. Tym samym ujawniono wszystkie szczegóły dotyczące najwydajniejszego modelu z rodziny GeForce 10. 

Zgodnie z przewidywaniami akcelerator bazuje na rdzeniu Pascal GP102, składającym się z 12 mld tranzystorów, ale wbrew wszelkim oczekiwaniom rzeczony rdzeń nie został przycięty. Tak, GTX 1080 Ti posiada 28 aktywnych bloków SM, podobnie jak Titan X Pascal, co przekłada się na 3 584 procesory strumieniowe i 224 jednostki teksturujące. Nowość nie stanowi jednak prostolinijnego klona "Tytana", bowiem cięcia dotknęły podsystemu pamięci. Tym niemniej nie postawiono ani na prognozowane przez zachodnie media 10 GB GDDR5X na magistrali 384-bit, ani na wydające się bardziej rozsądnym rozwiązaniem 10 GB GDDR5X i 320-bit. Pytanie: cóż takiego zrobili inżynierowie Nvidii? Otóż zdecydowali się na moduły GDDR5X o sumarycznej pojemności 11 GB, zwężając w rezultacie szynę do 352-bit i ograniczając liczbę rasteryzatorów do 88. 

GeForce GTX 1080 Ti korzysta z dokładnie tego samego chipu co Titan X Pascal. I to w zupełnie nieprzyciętej wersji! Delikatnie zmodyfikowano jedynie podsystem VRAM. 

Taktowanie GTX 1080 Ti jest nieco wyższe niż w przypadku Titan X Pascal. Wartości bazowej co prawda nie ujawniono, ale w trybie Boost ma osiągać swobodnie 1582 MHz, umożliwiając zarazem overclocking do poziomu 2 GHz. Dla porównania, szczytowa częstotliwość pracy flagowca to 1531 MHz. Co jednak ciekawsze, w parze z wyższym taktowaniem idzie... niższy o 30 W, bo równy dokładnie 220 W, współczynnik cieplny TDP. Pozwala to domniemywać, że GTX 1080 Ti produkowany jest w usprawnionym procesie technologicznym, być może nawet 14 nm FinFET u Samsunga. Niestety, Zieloni ten akurat temat przemilczeli - choć nie ma wątpliwości, że "brakujących" 30 W na pewno nie powstało wskutek usunięcia dwóch modułów pamięci. Rozwiązania tej frapującej zagadki z całą pewnością dostarczą nam już najbliższe dni.

Przechodząc do samej konstrukcji karty, referencyjny model Founders Edition do złudzenia przypomina GTX 1080, tyle tylko, że posiada bardziej rozbudowaną 7-fazową sekcję zasilania zdolną ponoć dostarczyć prąd o natężeniu 250 A i większą komorę parową pod maskownicą coolera NVTTM. Poza tym obie karty cechuje identyczny wygląd zewnętrzny, jak również taki sam pakiet złącz - gniazda zasilania PCIe w konfiguracji 8+6, dwie szyny SLI dla mostka o wysokiej przepustowości i pakiet wyjść obrazu w składzie 3x DisplayPort 1.4 HDR oraz HDMI 2.0b. Jeśli zaś chodzi o wydajność, Nvidia deklaruje wzrost generowanych klatek względem GTX 1080 wynoszący od niespełna 20% w najnowszej odsłonie Hitmana aż do blisko 40% w trzecim Wiedźminie, co prawdę powiedziawszy oddaje osiągi mocarnego Titan X Pascal. Aha, cena karty ma wynieść 699 USD, a jej sklepowy debiut zaplanowano na 6 marca. 

Pokaż / Dodaj komentarze do: Premiera Nvidia GeForce GTX 1080 Ti – są niespodzianki w specyfikacji!

 0